Super się nosi w wewnętrznej kieszeni marynarki - 40gram to waga piórkowa..
Uważaj jednak, żebyś go nie przesilił .
U mnie rozleciał się piwot- łebek śrubki się ściął i nożyk się rozleciał.
No i klips (jeśli z tytanu) potrafi się rozginać i brakuje mu sprężystości..
Łożyska robią robotę, fliperek nieduży, nie przeszkadza..
Do lekkiej pracy, jakaś koperta, obranie jabłka, czy wydłubanie pestki ze śliwki - super, natomiast do rzucania 🙄 - zbyt lekki i delikatny - daje radę w miękką sosnę do jakichś 6m...