I jednocześnie wymieniłby ciekawą, różnorodną, gromadzoną latami kolekcję, w której upolowanie niektórych egzemplarzy kosztowało pewnie mnóstwo czasu, energii i cierpliwości, na drogie dobro konsumpcyjne, do którego posiadana potrzeba nieco siana. No dobra, w przypadku niektórych marek też trzeba dużo cierpliwości, a czasem nawet trzeba zrobić krakowską sprzedawcy… No i na forum stracilibyśmy jedną z niewielu kolekcji w pełnym, klasycznym znaczeniu tego słowa.