Tak się właśnie ostatnio zastanawiałem (okazje na BF), czy jakbym zaczekał i kupił droższy model od mojego Beco, to kawa byłaby lepsza, o ile itp...
Dzisiaj byłe w serwisie z autem i miałem okazję napić się Lungo z Jury E8 ... co to była za lura, serio. Więc to raczej nie tak, że lepsza, droższa maszyna robi lepszą kawę, to jakość kawy ma wpływ na jej smak, zapach i wszystkie odczucia.
Jak wchodzę po pracy do domu, to pierwsze co czuję, to zapach mielonej i parzonej kawy i cały dzień ta woń za mną chodzi, tak już od 3 tygodni. Przypomnę, że do tej pory użyłem tylko "marketowej" Lavazzy i Movenpicka.
Uczę się, co mi smakuje, jak zmielenie ma wpływ na smak i właśnie podgrzanie filiżanki i mimo, że moja maszyna nie ma full opcji, to naprawdę nie żałuję zakupu, a może kiedyś skuszę się jeszcze na coś "lepszego".
To nie jest kryptoreklama