Roman, dzięki za zdjęcia z pracowni, bardzo ładnie pokazują jaka to żmudna i precyzyjna robota. Oczywiście, że „w pieniądzach” to się zupełnie nie opłaca, takie rzeczy się zleca i wykonuje z zamiłowania. Naprawdę podziwiam, więc nawet gdyby to był mój zegarek i przy odbiorze miałbym zastrzeżenia do jakiegoś szczegółu, to raczej nie śmiałbym reklamować z szacunku do wykonanej pracy.
Nie wątpię, że ta luma dobrze się trzyma i świeci jak trzeba. Jedyne co budzi wątpliwości to krawędzie samej masy czyli granice luma/metal, które są nierówne. Widać to szczególnie na wskazówce godzinowej, przynajmniej na zdjęciu, bo - jak pisałem - na żywo i pod szkłem może to wyglądać całkiem dobrze. To nie jest zarzut, bo prosta i równa krawędź lumy jest trudna do uzyskania. Gdyby to był mój projekt, to nie wiem czy w ogóle zdecydowałbym się nakładać lumę, może wolałbym zostawić „puste” wskazówki, ale to już decyzja właściciela w porozumieniu z wykonawcą.