Dziękuję za miłe słowa i zainteresowanie
Odpowiadając na pytania: szerokość kabiny - jak widać na zdjęciach - to 8 tzw. studów. Ten kluczowy w przypadku caboverów parametr zawdzięczam mojemu starszemu synowi. Wcześniej budowałem bowiem cabovery z kabiną szeroką na 6, a podwoziem na 8. Gubiłem przez to zwartość bryły. Podpowiedź juniora była bezcenna. Długość natomiast to w tym przypadku 22 study plus wysunięty przód i tylny zderzak.
Klocków nie dokupuję - mamy teraz tyle, że byłoby to już zbyt ekstrawaganckie Przednia szyba jest połączona z dwóch standardowych szybek.
Zaczynam od solidnego podwozia, które jest kilkuwarstwowe i nie ma punktu, który łamałby się pod naciskiem. Tu wygląda tak:
Zawsze pod osie mocuję możliwie najdłuższe płyty spajające wszystko od dołu. Tu akurat mogłem rozegrać to lepiej (14+8), ale na szybko już tak zostało.
Kluczowe w przypadku caboverów, ale i conventional trucks jest mocowanie przedniej osi - niestety, niełatwo jest zgrać je z początkiem maski (w caboverach oś powinna być bliżej). Oczywiście, trzeba je też solidnie obudować.
Największą radochę dają maski - kilka razy robiłem otwierane, a raz zrobiłem cabovera z podnoszoną kabiną (ale z gorszymi proporcjami). I można by odchudzić ten przód, gdybym zastosował płaskie pionowe elementy mocujące, ale byłby wtedy problem ze stabilnym umocowaniem szybki... Podstawa do maski wygląda tak:
Na początku warto już mieć zaplanowane tylne osie (ale łatwo je później przesunąć) i zaczep, by wybrać sensowną długość kabiny:
Kabinę buduje się dość szybko, tu najwięcej zabawy daje kolorystyczny wzór. A na koniec zabawa ze światłami, wnętrzem etc.