Odpuściłem sobie dziś mecz i obejrzałem "Człowieka z przeszłością" ("Out of the past"). Reżyseria Jacques Tourneur (ten od "Ludzi-kotów" i "Spacerowałam z zombie", których fanem jest Martin Scorsese), w rolach głównych Robert Mitchum (rola idealna dla niego!), Kirk Douglas i naprawdę fajna Jane Greer, która zwraca uwagę ponadczasową urodą.
Film jest bardzo gęsty, przeplata się w nim sporo wątków spojonych fatalistycznym nastrojem. Jest tu wszystko, co typowe dla noir, ale podane - jak w "Kiss Me Deadly" Aldricha, czyli innym schyłkowym klasyku kina noir - z dużą samoświadomością gatunku i pewną dawką ironii. Bardzo fajne są zdjęcia i sporo błyskotliwych dialogów, szczególnie w wykonaniu Mitchuma. Wspomniana Jane Greer jest znakomita jako kwintesencja femme fatale.
Miałem też okazję zobaczyć film dla dzieci "Lars jest LOL" - wiem, że jest sporo problemów ze znalezieniem dobrego kina dziecięcego, a ten film naprawdę warto polecić. Jest mądry i wzruszający, ale nie przesłodzony. Bardzo dobrze gra dziewczyna w głównej roli (polski dubbing znośny).