Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Edmund Exley

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2609
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Edmund Exley

  1. "Rushmore" - Bill Murray i Breitling Chronomat:
  2. Masz bardzo fajnie skomponowaną, nietuzinkową kolekcję. U mnie podobnie, moi weterani - zegarek i sweter, który dostałem od siostry w 2007 roku
  3. Kolejny ładny, choć trochę duży Fears: https://www.fratellowatches.com/fears-introduces-the-brunswick-1846-edition-celebrating-the-brands-180th-anniversary/
  4. https://www.fratellowatches.com/hot-take-a-brief-look-at-the-louis-vuitton-camionnette/
  5. Jeszcze jedno zdjęcie z wczorajszej szybkiej sesji przed wyjściem:
  6. Edmund Exley

    Klub HERITAGE

    @Dirty Harry - świetne są Twoje opracowania tematu pilotów heritage, dzięki! @rads - u mnie podobnie jak u Ciebie: heritage też zdetronizował współczesnego divera jako najczęstszy codzienny wybór:
  7. "Wysokie i niskie tony" - bardzo dobry przedstawiciel nurtu, w którym francuskie kino co pewien czas robi udany film. Czyli trochę uśmiechu, więcej problemów i wzruszeń. Niby sporo schematów, ale zgrabnie ułożone. Fajnie wyeksponowany proporczyk RC Lens na lusterku VW Golfa II. Obiecałem też komuś, że nadrobię zaległości z Nolanem. Zwłaszcza, że sam miałem taki zamiar, ale zawsze jakoś odkładałem to na później. "Dunkierkę" planuję obejrzeć niebawem, a teraz były "Prestiż" i "Interstellar". Co tu dużo mówić, bo pewnie wszyscy poza mną już widzieli wcześniej. Świetnie się to ogląda, widz jest pochłonięty na całego.
  8. Valentino Garavani - specjalista od mody, ale zegarek nie jest dobrany (ani założony) najlepiej: Z Pashą poszło mu już lepiej:
  9. Edmund Exley

    LEGO

    Weekendowa zabawa - efekty. Młodszy: Starszy: Ja: Obok markowych kolegów:
  10. https://monochrome-watches.com/2026-oris-big-crown-pointer-date-bullseye-price-review/
  11. Dzięki za informacje Świetny duet i zdjęcie.
  12. Tak sobie wracałem myślami do tego wyboru i choć Conquest w tej wersji ma wyższe poziomowanie w hierarchii firmy, to mnie nie przekonują w nim wskazówki, indeksy (to już kanciaste lata 60., a nie opływowa wcześniejsza dekada), ciężkie okno datownika i jednak zbyt dominująca pozycja wskaźnika rezerwy. Choć odwzorowanie pierwowzoru jest naprawdę dobre. Za to indeksy Silver Arrow to chyba najfajniejsze nawiązanie do Streamline Moderne u Longinesa No ten Conquest jest nr 1, wiadomo. Najlepiej wszakże byłoby mieć do niego bransoletę, a tu akurat nie jestem przekonany, czy Longines nie mógł zaprojektować jej lepiej, bardziej w duchu tego modelu. I tu przechodzę do własnych - być może niezbyt mądrych - rozważań. Wiosną i latem mojego pokazywanego tu milion razy Conquesta Heritage noszę od pewnego czasu na meshu - niestety nie na firmowym, bo Longines nie robi obecnie 18mm. Ale wśród dostępnych bransolet zauważyłem tę do La Grande Classique... z dopiskiem "Lady". No cóż, braci Wachowskich od razu by to z człowieka nie zrobiło... Od razu powiem, że mnie akurat bransolety bez maskownic przylegających do koperty nie przeszkadzają, a wręcz przeciwnie - nie mam nic naprzeciw. Daje to więcej klimatu lat 50. Bardzo fajna jest ta opadająca linia przy krawędziach i wariant "beads of rice". Pomijam aspekt zasadności ceny. Przygotowałem nawet "wyrafinowaną" wizualizację w paint: Tu pojawia się pytanie - po założeniu takiej bransolety do Conquesta dałoby się ją później zdjąć, prawda? Bo na stronie jednego ze sklepów sklepu znalazłem opis, że ta bransoleta pasuje tylko do wybranych referencji La Grande Classique. Poszukałem jednak trochę w sieci i na jakiejś szwedzkiej stronie znalazłem jeden egzemplarz, choć w tak znoszonym stanie, że nie zdziwiłbym się, gdyby właściciel nie przejmował się przytwierdzeniem bransolety na stałe. Ale dostęp do teleskopów chyba jest ok?
  13. Edmund Exley

    LEGO

    Mój młodszy syn bardzo lubi teraz statki z Gwiezdnych Wojen, więc w weekend kupiłem mu tego: A w przerwie świątecznej zbudowałem mu coś na kształt X-Winga: Cóż, moje budowle są może mniej skomplikowane, ale jednak ludzik ma zawsze zabudowaną kabinę. Ponadto - transportowiec, będący dalekim echem krążownika z Lodowej Planety:
  14. "Marty" - Ernest Borgnine jako nieśmiały rzeźnik z wielodzietnej italo-amerykańskiej rodziny. Coraz trudniej żyć mu samemu, chciałby spotkać jakąś miłą dziewczynę. I spotyka. I naprawdę mu się kibicuje, bo to w porządku gość. W połowie lat 50. film był bardzo świeży w sposobie pokazania amerykańskiej codzienności. Fajne są sceny długiego sobotniego wieczoru, w którym nuda miesza się z nadzieją na jakieś przełomowe spotkanie. Angielscy młodzi gniewni też tak chwilę później robili, ale z dużo większą dozą goryczy. "Marty" dostał kilka Oscarów, oczywiście dla Borgnine'a, który jest świetny, ale też dla najlepszego filmu, a w tamtym roku powstały też m.in. "Na wschód od Edenu", "Czarny dzień w Black Rock" czy "Buntownik bez powodu". Co więcej - zdobył też Złotą Palmę w Cannes. Tylko 4 filmy jak dotąd taki wynik miały, oprócz niego znakomity "Stracony weekend" (1945), "Parasite" (2019, ciekawy, ale w tamtym roku były lepsze filmy), i "Anora" (2024, wytrzymałem jakieś 20 minut seansu...). I smaczek na koniec - fajny polski plakat:
  15. U mnie weekendowe wieczory ze starym kinem - wczoraj "The Men" z Marlonem Brando, a dziś w planach "Marty" z Ernestem Borgnine'em. Do seansów dobrany zegarek z epoki, na tle kadru z filmu, w którym wystąpił jego dużo słynniejszy kuzyn:
  16. Wszystko świetnie razem gra. O ile jestem fanem Conquestów, o tyle prostota, czytelność i niepodrabialny styl Silver Arrow chyba w tej chwili bardziej do mnie przemawia. Poza tym - zakładasz sweter i pasuje, garnitur na ślub (swój lub kogokolwiek) - też. Wielki powrót
  17. Widziałem 3 razy, ale ostatnio w 2009. Za każdym razem podobał mi się bardziej, choć w Top 10 Scorsese raczej bym nie umieścił. U mnie weekend rozpoczął się ciekawie: - "Pokłosie wojny" ("The Men") - czyli ciąg dalszy tygodnia z Fredem Zinnemannem i Carlem Foremanem. Tu trochę bardziej konwencjonalnie, ale jednak chwyta miejscami za gardło. Także dzięki mocnemu debiutowi Brando, który naprawdę wyważa drzwi. Dobry jest też znany z filmów Wellesa Everett Sloane, a także - jak zawsze - Teresa Wright, która podobała mi się w każdym filmie, jaki z nią widziałem. Oczywiście od razu pojawiają się tu porównania z "Najlepszymi latami naszego życia", które obejmują szerszą perspektywę, ale spotykają się z "Pokłosiem..." w kontekście wojennego kalectwa. Film Wylera lepszy, moim zdaniem jest wręcz arcydziełem amerykańskiego i światowego kina, ale Zinnemann też bardzo ok. - "Rocznica" - Polak robi film w USA z mocną obsadą, i to ciekawy film. Moim zdaniem znacznie lepszy w pierwszej połowie, gdy zagrożenie pozostaje zawieszone i nieoczywiste. Gdy pojawiają się dosłowności i konkretyzacje, traci - robi się jakoś tak serialowo. Ale poznać warto, zwłaszcza, że zagrany też dobrze.
  18. Edmund Exley

    Klub HERITAGE

    Doskonałe zestawienie
  19. Znakomite zdjęcia i bardzo ciekawy opis nieszablonowego zegarka.
  20. @TimeWaitsForNoOne, dzięki za informację! Rzeczywiście, mam wielki sentyment do ekipy Grande Torino. p.s. Udane są też pokazane przez Ciebie i @Pav zegarki dla Tottenhamu (ta przeciwwaga licznika sekund chronografu!) i Werderu (tu niby klasycznie, ale dobrze dobrany kolor i niemiecka funkcjonalność sprawdzają się).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.