-
Liczba zawartości
2655 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Edmund Exley
-
Klub Miłośników Zegarków Longines
Edmund Exley odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Jestem wśród wyznawców tego modelu Gratulacje, świetny wybór. @mmaniek - Silver Arrow to oczywiście też bardzo mocny zawodnik, gratulacje. -
Piłka nożna, football, soccer czy jak kto zwał
Edmund Exley odpowiedział Krystian → na temat → PO GODZINACH
Odszedł w pięknym wieku znakomity Luis Suarez Miramontes - całą karierę grał w fajnych klubach. -
Gerhard Berger, mój ulubiony kierowca z dzieciństwa: Na nadgarstku - tak jak u ówczesnego kolegi z teamu - TAG Heuer Link.
-
Bardzo dziękuje Wam ze świetne rekomendacje. Ech, gdyby tylko był czas, żeby to wszystko nadrobić... Ale @Solve pytał nas wszystkich - mam nadzieję, że będzie więcej takich wyznań dot. nieobejrzanych nigdy filmów A co do musicali - ja może nie jestem totalnym fanem gatunku, ale sporo widziałem i lubię, a jeden jest nawet moim ukochanym filmem wszech czasów:
-
Proszę - dużo by jeszcze można dopisać. Nie widziałem, ale chcę obejrzeć: - „Fatalne zauroczenie” z Douglasem - „Tylko aniołowie mają skrzydła” - „Novecento” - naprawdę sporo filmów Spielberga, w tym m.in. „Amistad”, „E.T.”, „Imperium słońca”, kilka najnowszych („Czwarta władza”, „Lincoln”, „Player One”), - „Pretty Woman” - „Pani Doubtfire” - ostatnie filmy Smarzowskiego („Wołyń”, „Kler”, „Wesele 2”) - kilka głośnych polskich filmów z ostatnich lat („Wszystkie nasze strachy”, „Żeby nie było śladów”, „Boże Ciało”) - „Dunkierka” - „Interstellar” - „Tajemnica Brokeback Mountain” - „Przeminęło z wiatrem” - „Tokijska opowieść” - „Metropolis” i wiele klasyków kina niemego - kilka filmów Finchera („Zaginiona dziewczyna”, „Ciekawy przypadek…”) Nie widziałem, ale mogę kiedyś obejrzeć przy okazji: - Gwiezdne wojny od 1999 - wszystkie części Indiany Jonesa - w latach 1999-2003 obejrzałem wszystko, w czym grał Al Pacino (z wyjątkiem „Chinese Coffee”, które obejrzałem kilka lat temu). Później coraz więcej zacząłem opuszczać i wciąż nie widziałem kilku jego filmów - Jeanne Dielman, 23, Quai du Commerce, 1080 Bruxelles (1975) – ostatnio zrobili z tego filmu wielkie arcydzieło, kilkanaście minut już obejrzałem, ale nie pamiętam, czy bohaterka obrała już te ziemniaki czy nie - większość filmów Bergmana, Antonioniego, Bunuela, Tarkowskiego itp. - „Mad Max” – wszystkie części - „Braveheart” - „Pogromcy duchów” - druga i trzecia część „Władcy pierścieni” - „Piraci z Karaibów” – chociaż pierwszy warto byłoby obejrzeć - „Kod da Vinci” – dostałem kiedyś w prezencie. Kilka lat temu powiedziałem już osobie, od której go dostałem, że obejrzałem i że bardzo fajny, więc mam nadzieję, że tak jest… - „Zjawa” - „Avatar” Nie widziałem i raczej nie mam ochoty z własnej woli oglądać: - Marvel – wszystko, co tam powstało i ogólnie większość komiksowych filmów realizowanych na green screenie - wieloczęściowe akcyjniaki w rodzaju „Szklanej pułapki”, „Rambo” (pierwszego widziałem, ale on przynależy do innej kategorii), „Szybkich i wściekłych”, Johna Wicka, Bondów i Mission Impossible (tu widziałem pierwszy film, ale tylko ze względu na De Palmę i Buruma) - horrory oparte na przemocy a nie na nastroju
-
Piłka nożna, football, soccer czy jak kto zwał
Edmund Exley odpowiedział Krystian → na temat → PO GODZINACH
Akurat Gerrard, jak i do pewnego momentu zresztą Lampard, wydawał się harmonijnie rozwijać. Najpierw młodzież u siebie, później Rangers no i Villa, która wciąż jest takim przyczajonym tygrysem (a raczej lwem) czającym się skoku. Tu jednak było naprawdę źle. Pirlo zaczął bardzo wysoko, chyba za wysoko, ale wierzę, że z jego piłkarską inteligencją prędzej czy później odniesie sukces. A zdecydowanie najlepiej będzie, gdy stanie się to w Sampdorii -
Pracuję nad odpowiedzią na Twoje pytanie, ale lista jest bardzo długa... Widziałem za to "Osiem gór" - podchodziłem z dystansem, ale - jak na sentymentalnego gościa i (wciąż, jakby nie patrzeć, młodego) tatę przystało - ostatecznie mi się podobał. Może za jakiś czas obejrzę ponownie.
-
Klub Miłośników Zegarków Longines
Edmund Exley odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
@Mirosuaw, tak dobrych zdjęć chyba mu jeszcze nie robiłeś. @rads, świetny ten Twój HC. I choć pasek może nie w moim guście, to kolorystycznie komponuje się całkiem fajnie. U mnie natomiast na lato znów Hirsch Hevea. Zdjęcie sprzed dwóch lat, ale wizualnie nic się nie zmieniło. -
Klub Miłośników Zegarków Certina
Edmund Exley odpowiedział armageddon10 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Ten też bardzo fajny (choć to chyba akurat 43mm) i przyjemnie ciężki: -
Klub Miłośników Zegarków ORIS
Edmund Exley odpowiedział Zdroker → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Kolega z pracy dał obejrzeć swój nowy nabytek - naprawdę świetny zegarek: -
Piłka nożna, football, soccer czy jak kto zwał
Edmund Exley odpowiedział Krystian → na temat → PO GODZINACH
Czas, by Pirlo-trener zaczął dorównywać Pirlo-piłkarzowi. -
Świetny set! Ja akurat "The Hurting" słucham najczęściej - to pełna świeżości, pomysłowa płyta. (i wolę okładkę ze zdjęciem znad stawu)
-
Conquest Heritage pasuje i do spinek, i do New Balance'ów
-
Ja "Filipa" nareszcie obejrzałem. I, co ostatnio rzadko mi się zdarza, dwa razy, w dwa dni pod rząd. Dla mnie - w stu procentach udany. Kulm Jr. - wybitny. Obejrzałem też rumuńskie "Prześwietlenie", bo lubię kilka filmów stamtąd (zwłaszcza "Nie obchodzi mnie, czy przejdziemy do historii jako barbarzyńcy", "Sieranevada" i "Egzamin"). Ten też jest dobry, ale byłem po intensywnym dniu i pod koniec trochę już się nie połapałem kto jest kto, gdzie są wszyscy Lankijczycy, kto popełnił samobójstwo i co to za niedźwiedzie łażą po lesie. W sumie to więc musiałbym chyba jeszcze raz obejrzeć, bo dość sporo mi umknęło... I sensacja - byłem na pierwszym kinowym pokazie najnowszego filmu legendarnego polskiego Twórcy Mariusza Pujszy, od lat konsekwentnie realizującego swą wizję kina autorskiego. Tytuł był tak długi, że nie zapamiętałem, ale samego filmu długo nie zapomnę...
-
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Edmund Exley odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Interesująca historia: https://www.fratellowatches.com/australian-surfer-finds-rolex-submariner-in-the-pacific-ocean/ -
Smutna wiadomość - w wyniku wypadku drogowego zmarł Treat Williams. Nie stał się może taką gwiazdą, jak zapowiadało to kilka jego wczesnych filmów (zwłaszcza "Hair"), ale na pewno pozostał doskonale rozpoznawalnym i pamiętanym aktorem. Moje ulubione filmy z nim to oczywiście "Dawno temu w Ameryce", gdzie gra wyrazisty epizod, i przede wszystkim "Książę miasta" Sidneya Lumeta, gdzie znakomicie odegrał pełną niuansów rolę Daniela Ciello. W tym pierwszym filmie Williams gra w pamiętnej scenie z Richardem Brightem (też wiele lat temu zginął w absurdalnym wypadku): "Książę miasta" oparty jest głównie na dialogach (fakt, trochę ich dużo, ale moim zdaniem film wcale nie nuży), a Williams świetnie oddał pogłębiający się kryzys bohatera:
-
Trans Am, Burt w kapeluszu i Fred właściwie się zgadzają, tylko Jerry Reed trochę niepodobny
-
Piłka nożna, football, soccer czy jak kto zwał
Edmund Exley odpowiedział Krystian → na temat → PO GODZINACH
Urugwaj Mistrzem Świata! Obserwujmy to pokolenie. -
Trochę spraw do załatwienia jeszcze wieczorem umila mi The Who - bardzo ważny dla mnie zespół, którego szczególnie dużo słuchałem w latach 2008-2012. A i do teraz często wracam do ich nagrań. Dziś w słuchawkach taki mój the best of The Who: 1. Cała "Who's Next" - u nas niedoceniona, a to naprawdę wyborna płyta bez słabych utworów. A "Baba O'riley", "Behind Blue Eyes" i "Won't Get Fooled Again" to kosmos. 2. Coś dużo mniej oczywistego - "Trick of the Light" z "Who Are You". Uwielbiam ten kawałek - gęsty, zadymiony, pasujący do jakiegoś surowego dramatu z lat 70., w stylu "McVicara" (oglądaliście?). 3. Ulubiony fragment z kapitalnej koncertówki "Live at Leeds", czyli najpierw progresywno-operowy "A Quick One" (dużo lepszy od i tak przecież bardzo dobrej wersji studyjnej) i zaraz potem piorunujący mini-set z legendarnego "Tommy'ego", czyli "Amazing Journey/Sparks". Odlot, The Who w najlepszym momencie kariery. Dla ułatwienia linki:
-
Fajny nick. Witamy!
-
Piłka nożna, football, soccer czy jak kto zwał
Edmund Exley odpowiedział Krystian → na temat → PO GODZINACH
Nie ulega wątpliwości, że jako zjawisko w świecie futbolu jest wyjątkowy, choćby ze względu na technikę, długowieczność i rozpoznawalność. Rozgrywki ligowe wygrywał serynie (zazwyczaj wszakże jako część najmocniejszych, wręcz bezkonkurencyjnych w danym momencie składów - Juve, Inter, PSG, Barca. Docenić szczególnie trzeba wszakże triumf z Milanem [ten, po którym z radości kopnął przed kamerami Cassano ]). W pucharach sprawdzał się w fazie grupowej - po niej zanotował bodaj jeden pamiętny mecz (Barca z Arsenalem). I doskonale wyczuł to Mourinho, robiąc genialny transfer-wymianę na Eto'o. Odnieść można było ponadto wrażenie, że szwedzkiej kadrze od pewnego momentu również ciążył (choć i tu w fazach grupowych potrafił strzelić piękne gole na Euro). Ale mało kogo będzie się tak pamiętać - to trzeba przyznać. -
Klub Miłośników Zegarków TISSOT
Edmund Exley odpowiedział temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
https://monochrome-watches.com/tissot-sideral-powermatic-80-automatic-forged-carbon-regatta-dive-watch-video-review-specs-price/ @primabaleron, pamiętasz Twój egzemplarz? -
Warto wrócić do tej sceny: Sandra Hüller to dziś wciąż pewnie najlepsza aktorka na świecie, ale głównym powodem przypomnienia jest niestety wiadomość, że zmarł Peter Simonischek.
-
Świetny album Klausa Schulze: Soundtrack z bardzo specyficznego filmu.
-
Piłka nożna, football, soccer czy jak kto zwał
Edmund Exley odpowiedział Krystian → na temat → PO GODZINACH
Dobry dzień dla mnie: - Everton zostaje! - Villa w pucharach! - Sampdoria - duża szansa, że zostanie uratowana. Przez kogo? No cóż... takie czasy... - Celtics o krok od historycznego wyczynu (tak, wiem, że to nie ten temat )
