Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Edmund Exley

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2621
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Edmund Exley

  1. "Słońce jest piękne zimą" - Ernest Hemingway.* ​* Mógłby tak napisać, prawda?
  2. Dobrze, że "Irlandczyk" to inny film niż "Chłopcy...". Mi się bardzo podobał, jak już pisałem kilka miesięcy temu. Gdyby Al dostał Oscara, to bardzo bym się ucieszył, choć Pesci chyba lepszy, w dodatku dziś ma urodziny... Ja obejrzałem "Portret kobiety w ogniu" - pięknie sfilmowany feministyczno-lesbijski melodramat kostiumowy o tym, jak to źle jest w tym świecie rządzonym przez facetów (w XVIII wieku, ale i dzisiaj) . Fajny niuans ze stroną numer 28 - dla tych, którzy lubią "smaczki" w dziełach sztuki. A drugi film to "Manpower". Polski tytuł na nieodżałowanym TCM to "Wysokie napięcie". W obsadzie Marlena Dietrich, George Raft no i sam Edward G. Robinson, a reżyserował bardzo przeze mnie ceniony rzemieślnik (a czasem artysta) Raoul Walsh. W sieci znalazłem dwa rankingi jego filmów i "Manpower" jest w nich na miejscach... 24. lub 36. Tak to jest, jak się robiło tyle filmów. Ale cóż, to rzeczywiście bardzo nierówny film. Na plus: - świetne sceny pracy pogotowia energetycznego na wysokości, na ogół oczywiście w deszczu i burzy. Widać tu rękę Walsha jako speca od dobrze zaplanowanego - nomen omen - napięcia. - Marlena - kurczę, nie jestem jej fanem, ale w każdy kadrze widać, jak inna jest od wszystkich kobiecych gwiazd Hollywood tego okresu. - Raft dobry. Na minus: - Robinson trochę jakby źle obsadzony, zwłaszcza w pierwszej części nie wie chyba, co i jak grać, - nie ułatwia mu tego nierówny scenariusz... - ...którego największą słabością są wypełniające chyba 1/3 filmu sceny "braterstwa" członków ekipy pogotowia energetycznego. Są to w całości "żarty" na poziomie klasy pierwszej gimnazjum. Wygląda to jak odrzuty ze stołu montażowego jakiegoś słabszego filmu Johna Forda, który nawet w tych najlepszych nie powalał jakością poczucia humoru. Ale i tak nie żałuję, oczywiście p.s. - nawiązanie do "Manpower" znalazło się w jednej ze scen "Bugsy'ego" (widziałem przed laty i nie pamiętałem tego): https://youtu.be/K11Zlbt1flU?t=172
  3. Edmund Exley

    Ulubione sceny filmowe

    Kirk, dzięki za wszystko! Moje trzy ulubione sceny z Kirkiem:
  4. - "Diego" - bardzo dobry dokument o Maradonie. - "Błąd systemu" - dobry, bolesny film o dziewczynce, która ma ataki szału i jest zagrożeniem dla wszystkich wokół. - "Niezniszczalny" - hehe, jakoś tak po 20 latach postanowiłem obejrzeć i całkiem miło spędziłem czas. Chociaż parę potknięć jest. - "Nie obchodzi mnie, czy przejdziemy do historii jako barbarzyńcy" - bardzo błyskotliwe kino, dwie i pół godziny brawurowego dialogu plus rewelacyjna scena rekonstrukcji historycznej. Szkoda, że u nas nikt nie ma takiej pomysłowości w opowiadaniu o historii i powstają na ogół ramoty w rodzaju "Piłsudskiego".
  5. "The Top 10 Swiss Watch Brands in 2019" według Monochrome Watches - Longines na czwartej pozycji: https://monochrome-watches.com/the-top-10-swiss-watch-brands-in-2019/ (ale zdjęcie dobrali najgorzej, jak się dało)
  6. Rok temu było 89, a dziś - 90! Jakie są Wasze ulubione sceny z udziałem Hackmana?
  7. Tytułowy utwór zna każdy (uwielbiam słuchać go późno w nocy), ale reszta też dobra.
  8. Sector recenzowany na Hodinkee: https://www.hodinkee.com/articles/the-longines-heritage-classic-sector Zdjęcia bardziej rzeczywiste, bo jak dotąd zawsze wyglądał jak render. Warto będzie kiedyś zobaczyć go na żywo.
  9. Na ch24 pojawił się artykuł poniekąd nawiązujący do naszych rozważań: https://ch24.pl/top-6-longines-heritage/ Ja swego czasu podałem taką szóstkę w kolejności alfabetycznej: Po przymiarce Skin Divera może umieściłbym go zamiast Flagshipa.
  10. Obejrzałem dobry niemiecki film "Błąd systemu" i nie mogę przestać słuchać wykorzystanej w nim piosenki z "Hair" w wykonaniu Niny Simone: Genialne.
  11. Edmund Exley

    LEGO

    A oto dzisiejsza wariacja zainspirowana lokomotywą LNER Class A4 4468, znaną jako "Mallard" - najszybszym parowozem w historii. Jeszcze pewnie będą poprawki (reflektory, może da się coś zrobić z poprawą aerodynamiki), ale ogień w palenisku już się pali:
  12. O, ciekawe - słyszałem, że przyjęty został z bardzo mieszanymi odczuciami, jako zbyt turpistyczny, ale mnie akurat te opisy zaciekawiły, więc może uda mi się po niego sięgnąć. Na forum dużo się pisało o tym filmie, głównie ze względu na Breitlinga głównego bohatera. Chyba pierwszy raz od lat 90. w Święta nie obejrzałem żadnego filmu. Ale w tym roku już dwa i oba bardzo dobre: - "Zabójcy", wersja z 1946. Reżyseria Robert Siodmak, którego bardzo lubię i cenię. Tak jak w "Przepraszam, pomyłka" bardzo fajnie poprowadzona narracja - od końca, z retrospekcjami, zmieniającymi się narratorami. Modelowa scena wprowadzenia femme fatale, boks, przeszłość rzucająca swój cień - czyli to, co każdy lubi w noir. Debiut Lancastera i tego gościa w środku, na którego ostatnio dość często trafiam: - "Niewidoczne życie sióstr Gusmao" - kurczę, ale dobry film! Kapitalnie nakręcony, udźwiękowiony i opowiedziany. Jedyna rysa - może zbyt tendencyjnie "antypatriarchalny", no ale chyba taki miał być... Wciąga jednak bardzo. Niestety - nie zakwalifikował się na oscarową shortlistę, a moim zdaniem jest znacznie lepszy niż "Ból i blask" i "Kraina miodu", a co najmniej równie dobry jak "Wysoka dziewczyna" (te filmy widziałem).
  13. Dorianie, od dawna wiemy, które dwa modele Longinesa podobają Ci się najbardziej. Są rzeczywiście bardzo ładne, ale czy innym mogą podobać się... inne?
  14. Mój wypróbowany HC wrócił z serwisu od Pana Dolińskiego: wymiana baterii, sprawdzenie ogólnego stanu mechanizmu, oczyszczenie koperty i bransolety w kąpieli ultradźwiękowej, testy szczelności w komorze ciśnieniowej. Szybko i profesjonalnie - wygląda jak nowy
  15. Sporo w tym roku dobrych świątecznych zdjęć na forum, ale moim zdaniem to chyba nr 1. A zegarek też super.
  16. Teraz to stal pokryta czarną powłoką PVD. Bezel w pierwowzorze, który zresztą był pierwszym nurkowym zegarkiem Longinesa, zrobiony był z niezbyt trwałego bakelitu i, co ciekawe, obracał się w obie strony. Pierwowzór był też odrobinę mniejszy (ok. 1-2 mm) i chyba jednak szkoda, że akurat tego nie pozostawiono. Nie było też oczywiście szafirowego szkła - reedycja z plexi, w rozmiarze 40 mm byłaby już naprawdę super, ale powtórzę, że i tak zrobiła na mnie jednak zaskakująco dobre, wręcz bardzo dobre wrażenie.
  17. @PistolPete, @Lincoln - dzięki Super, absolutny top Longinesa. Gratulacje. Zdjęcie ładnie oddaję klasę tego modelu. Ja tymczasem przymierzyłem Skin Divera. Podchodziłem do niego dość sceptycznie po zdjęciach z internetu. Na żywo wypada lepiej - jednak fajna jest ta tarcza, a i kolor lumy nie wydał mi się wcale kiczowaty. Nurkowy dekiel jest bardzo efektowny. Przymierzyłem wersję na solidnym, grubym meshu z wygodnym zapięciem - duży plus. Na plus również brak daty. Trochę pusto bez osłony koronki, ale tak było w pierwowzorze. Dysonans powoduje trochę bezel - może to tylko pierwsze wrażenie, ale nie pasował mi do reszty, jakby został przełożony z innego modelu. Za to ładnie się obraca. No i niestety jednak - 42 mm oraz długie uszy to dla mnie zbyt dużo:
  18. Bardzo ładny dekiel. A jak wygląda z przodu? Święta to też gwiazdki:
  19. Bardzo lubię tę niezbyt ciepło przyjętą płytę - kojarzy mi się ze Świętami i zazwyczaj słucham jej o tej porze roku:
  20. Wiem, że ostatnio szło mu nieco gorzej, ale kurczę, takiego Gościa jeszcze na Goodison Park nie było. I jeśli to nie teraz ma się rozpocząć nowa era, to chyba nigdy. Ostatnio mam wrażenie, że w Evertonie wszyscy są ogromnie zdeterminowani, by odzyskać należne miejsce w hierarchii angielskiej i europejskiej piłki, a to jest mocny sygnał, że zrobią wiele, by tak się stało. Drużyna w ostatnich meczach pokazała, że ma potencjał, by jak równy z równym grać z Chelsea czy Leicester, a nie człapać za Bournemouth. A jakby jeszcze udało się wypożyczyć Piątka...
  21. Znakomite zdjęcie. Pasowałby do Ciebie ten zegarek na stałe Skin Divera dziś widziałem, ale nie miałem czasu przymierzyć. Nawet fajnie wyglądał na żywo, muszę przyznać. A na ch24 fajny wywiad z Walterem von Känelem: https://ch24.pl/wywiad-walter-von-kanel-50-lat-w-firmie-longines/ Wesołych Świąt dla miłośników Longinesa!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.