W meczu Norwegia - Senegal jednak łajt pała! No, może nie do końca, bo Nusa i Bobb to tacy "umiarkowani wikingowie"...
A dzisiaj może być ciekawie w meczu Anglia - Ghana. To już nie ta sama Ghana, co w czasach Essiena, Gyana, czy Muntariego, ale... przynajmniej między obiema drużynami nie będzie, zasadniczo, bariery językowej.
Kurczę, miałem wtedy 9 lat... Pamiętam, ale już "lekko przez mgłę"... Pamiętam, jak mój świętej pamięci tata i również świętej pamięci już wujek rzucali bluzgami "lekko zirytowani" naszym 0:0 z RFN w debiucie, niewykorzystanym karnym Deyny z Argentyną (Boże, pamiętam to confetti - absolutne szaleństwo) i jak wieszali psy na Gmochu z powodu "hańbiącego" ich zdaniem... piątego miejsca w turnieju. Z Austriaków najlepiej pamiętam Prohaskę (bo takie nazwisko a'la "C.K. Dezerterzy") i tych paru "-bergerów" (bo fajnie, trochę groźnie brzmiały te nazwiska - np. Breitenberger)...
https://pl.wikipedia.org/wiki/Mistrzostwa_Świata_w_Piłce_Nożnej_1978_(składy)
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.