Doszły mnie wieści o problemach zdrowotnych Justina Broadricka - znanego najbardziej jako mózg projektu GODFLESH, ale także weterana wielu innych projektów, w tym m.in. Napalm Death, Head of David, Valley of Fear, itd. Mnie bardzo podobają się również jego dokonania pod szyldem JESU. Nie wiem, z czego to wynika, może trochę z faktu, że jesteśmy praktycznie rówieśnikami (ściśle rzecz biorąc, dzielą na niecałe 3 miesiące) i przechodziliśmy podobne etapy muzyczne, ale... czuję jakąś taką dziwną "więź" z tym kolesiem...