Komponenty ma przypuszczam jednak raczej z Rosji.
Moonfish wygląda bardzo dobrze. Z mojego punktu widzenia są tylko dwie wady: nie ma wersji z czarną tarczą, a szara jest tak blado szara, ze (przynajmniej na renderach) prawie nie kontrastuje z niczym. Jeśli ktoś potrzebuje czytelnej tarczy, będzie wprost zmuszony kupić granatową wersję, nawet jeśli wolałby zegarek bez koloru. I po drugie: indeksy godzinowe. To nie są indeksy nurkowe, przypominają mi te, które mam w Squale Onda. Są bardzo ładne, ale znacznie mniej czytelne niż typowe (prostokątne w Seiko czy okrągłe Roleksach). To samo dotyczy cienkich wskazówek. Zdaję sobie sprawę, że to ma być tylko ładny desk diver, ale może ktoś wolałby kilka procent więcej tool.
No i cena, cholera, ta Księżycoryba jest droższa od zegarków paru uznanych marek na szwajcarskich werkach, a znacznie droższy od zegarków na japońskich. Za 2/3 tej ceny mam Squale z ETA, za pól tej ceny powiedzmy Le Forbana z Miyotą. Seiko 62mas z linii Presage też jest nieco tańszy. To nie za dobrze rokuje.
Pomimo to, gdyby preorder przewidywał zapłatę 50-50, zamówiłbym.
Korekta: właśnie zobaczyłem, że czarna wersja też jest dostępna.