Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Sierżant Julian

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3070
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Sierżant Julian

  1. Sierżant Julian

    diver do 6k

    To jest już spory klocek. Na ręce jest ciut masywniejszy od klasycznego Suba 40 mm i jego klonów. Dlatego zresztą go nie wybrałem.
  2. Eulit robi przynajmniej dwa warianty grubości swoich perlonowych pasków.
  3. W dzień ataku Rosji na Ukrainę dziewczyna z WOT, z którą akurat pracowałem w terenie gdzieś na bagnach przy projekcie, dostała smsem polecenie stawienia się w jednostce w ciągu 8 godzin. To pojechała. Moja styczność i opinia: - znam bardzo zróżnicowane relacje o służbie w WOT i o ludziach WOT. Część jednostek to leserstwo i obijactwo za pięć stówek, a część to prawdziwe szkolenia prowadzone przez zmotywowanych instruktorów. Jak się trafi, tak będzie. Oczywiście szkoleń jest za mało, to naturalne. - znam jednego stosunkowo świeżego WOT-owca, były kibol na dobrej drodze do stania się drobnym bandytą. Obecnie z sukcesem trenuje jakieś sztuki walki, stara się na służbie i ogólnie trzyma poziom. Pomaga moim Ukraińcom. - znam jeszcze jedną panią w WOT, wyższe wykształcenie i ogólnie spory intelekt. Zapytana, czy gdyby kazali jej strzelać do ludzi na ulicy, to by strzelała, odpowiedziała, że oczywiście tak, bo rozkaz to rozkaz. Czyli jak widać ten intelekt to ściema, bo na przykład ja, nie będąc obecnie nawet w wojsku, wiem, że nie miałaby obowiązku wykonania bezprawnego lub zbrodniczego rozkazu. Ale widać, ze zrobiono jej niezłą wodę z mózgu. - ogólnie jestem zdania, że WOT stoi na rozdrożu. Powstały jako pokrzywiony płód Macierewicza (który po swojemu przerobił wieloletnie starania społeczników, nawołujących do powołania polskiej Gwardii Narodowej), z nazwą wzorowaną na wyśmiewanej formacji PRL-owskiej, obecnie nagle może stać się przyszłościową siłą bojową, korzystając z ukraińskiego wzorca. Czy ta lekcja zostanie odrobiona, zależy niestety od rządu, który dotąd niemal wszystko, co od niego zależało, potrafił spieprzyć. W związku z tym jestem bardzo ciekaw, jakie będą doświadczenia kolegi Lestafa. Mnie niestety już nie biorą do wojska, wiek przekroczony.
  4. Trudno o coś bardziej pasującego do szarości. Może poszukaj w tym kierunku, tylko tańsze. Może jakieś tanie zwykłe Seiko?
  5. No dobra. Kawa, zegarek... A niebieskie jaja??
  6. Ale to jest ogromne. BB, tylko nadmuchany do 42 mm...
  7. Te nowe Squale Sub-39. Taki sam rozmiar i podobny styl bezelu (coin-edge).
  8. Nie wiem, czy taki piękny, ale... Jeśli GMT Master jest piękny, to ten też 🙂
  9. Słodki jest. Ja go nie kupiłem tylko dlatego, ze bałem się rozmiaru tarczy przy małej średnicy koperty i tak szerokim bezelu. Dlatego w końcu zdecydowałem sie na standardowego czterdziestomilimetrowca w stylu roleksowskim.
  10. Seriki, nie "Serici" 🙂 To podlega odmianie "c" na "k".
  11. Dalsze doniesienia z frontu GMT. Zegarek dopasowuje mi sie stopniowo do reki i do gustu. Przerzuciłem go na pasek RAF, od tego momentu już przestałem czuć go na ręce, jest lekki tak, jak lubię. Cały czas planuję poprawic mu lumę na wskazówkach, bo kiedy sa wyraźnie słabsze nić indeksy na bezelu, w nocy widać właściwie tylko bezel. Mam już pierwsze wyniki dokładności chodu, w ciągu dwóch dób ciągłego noszenia przyspieszył o 2-3 s/dobę, bardzo dobry wynik, zegarki muszą być staranne regulowane przed opuszczeniem fabryki. Trudno oczekiwać lepszego wyniku. W tej sytuacji jednak ( żalem) decyduję się na puszczenie dalej mojej Ondy, trafi w dobre ręce, u mnie będzie głównie leżeć w szufladzie. Szkoda że nie ma mniejszych Squale z tym rodzajem tarczy...
  12. Swoją drogą, wrażenie robi ta gęba pańszczyźnianego kmiotka...
  13. Kwestia kształtu nadgarstka. Ja mam dosyć płaski wierzch, nigdy zegarek mi się nie obracał, a zawsze zapinam z pewnym luzem.
  14. Nowy Squale zaczyna zarabiać na życie jako zegarek:
  15. Gdybyś to zrobił tydzień wcześniej, miałbym poważną zagwozdkę.
  16. Marzenie licealnej młodości. I kiedy jako profesor zacząłem zarabiać już więcej niż kasjerka w pobliskiej Biedronce, szarpnąłem się wreszcie na ten prestiżowy model.
  17. Mam tutaj problem, bo ja ogólnie mam mało zegarków. W tej chwili funkcjonalnie pięć, z czego dwa i tak w trakcie sprzedaży, więc nie łapią się na uwielbianie. Ale w takim razie wybór jest prosty: nie garniturowy GS i nie terenowy Squale, tylko królem taniości i uwielbianości jest - ORIENT!
  18. Doxa się stara, wypuszcza nowe wersje, a Maranez w międzyczasie zdecydował się wypuścić również "tradycyjną" trzysetkę. Właśnie widziałem w ofercie, szkiełko prawidłowe, jak denko od butelki...
  19. Nawet jeśli zapłaciłeś połowę ceny rynkowej, to przepłaciłeś.
  20. Świetne zdjęcie, też go brałem pod uwagę. Najbardziej mi się podobała wersja jubileuszowa, ta chyba najdroższa i trudna do zdobycia. Wracajac do GMT, sprawdziłem wczoraj lumę. Jest trochę dziwnie: po podświetleniu zegarka oznaczenia na bezelu świecą się jak baranie jajca, a tarcza i wskazówki jakby nieco mniej. Wszystko na odwrót, zakładając w ogóle, ze ktoś chciałby mieć świecący bezel. Jeśli ten zegarek ze mną zostanie, to dam do porządniejszego powleczenia wskazówek C3.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.