Używałem P38 przez kilka lat, chyba najwygodniejszy wóz jakim jeździłem w życiu. Silnik TDS BMW, więc powyżej 140/h nigdy nie pojechał, ale w terenie był rewelacyjny. Wersja z założonymi firmowymi sprężynami zamiast pneumatyki. Był w stanie przejechać chyba przez wszystko, bo też w tej wersji nie odeszli jeszcze zbyt daleko od ich roboczych terenówek. W efekcie P38 był czymś w rodzaju najbardziej komfortowej ciężarówki świata. Z pewnym bólem zamieniłem go w końcu na Freelandera II, który nadal ma dobrą dzielność w terenie, natomiast nie ma już tego uroku traktora dla królowej angielskiej.