Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Sierżant Julian

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3087
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Sierżant Julian

  1. U mnie są trzy osoby plus kot. Jakoś dajemy radę, ale jakby co, to będę pytał. Jedna dziewczyna na wózku inwalidzkim, próbuję namówić ich do przeprowadzki do kraju, który jednak będzie miał więcej do zaoferowania niepełnosprawnym, niż Polska.
  2. Przepraszam za opóźnioną reakcję, prosze o dane do przelewu i jak będę mógł odebrać wpinkę.
  3. Może się spodoba. Nieźle kolor wyszedł 🙂
  4. Ładne są, pomysł z tymi fakturami tarcz i kolorystyką naprawdę przyjemny.
  5. Przepadło, zamówiłem 1545 GMT. Jak przyjdzie, to pokażę. Możliwe, że jeśli mi naprawdę podejdzie do ręki, to w zw. z tym będę pozbywał się ulubionego dotąd Squale Onda, żeby biedak nie leżał w szufladzie bez pożytku.
  6. Jeśli zza kierownicy nie widzisz już terenu, po którym zjeżdżasz w dół, to znaczy, ze właśnie znalazłeś się na granicy zarówno możliwości wozu, jak i własnych psychicznych. Jeździłem po albańskich górach... I tam, gdzie ja już odpuszczałem, wjeżdżały sobie stare IFY 4x4 z ładunkiem drewna.
  7. Ciągle się waham między Squale 1545, Squale Sub 39, oraz Le Forban Brestoise... Któryś z nich kupię na pewno, tylko do licha ktory?
  8. Patrzę na tego Rolniksa i się zastanawiam, chromowany czy co? I ta artretyczna żabia łapka, co ma robić za koronę...
  9. W każdym razie jest to kiepska malowanka, emanująca oznakami rękodzieła.
  10. OK, już wcześniej zrobione, pewnie ktoś u mnie wyląduje.
  11. To nie jest Tiffany Blue. Tiffany ma w sobie więcej zielonego, paskudny odcień.
  12. Te Rado są bardzo estetyczne i (co chyba ważne) nie do pomylenia z konkurencją. Tam jest jeszcze coś takiego z bezelem: czy mi się wydaje, czy faktycznie Captain Cook (każdy) ma wkładkę bezela z nachyleniem do wewnątrz, a nie jak np. w Submarinerze i jego wszystkich naśladownictwach - lekko na zewnątrz?
  13. Wygląda na fajny egzemplarz, sam by brał, jeśli nie kosztuje takich tysięcy, jakich zwykle za nie żądają.
  14. No nic, wpadłem to wpadłem, na co drążyć temat 🙂 Mnie wydłubali z wozu po czterech godzinach. To jest fotka zrobiona następnego dnia przez kogoś.
  15. Oglądam sobie tę Ginny, pojawiają się co jakiś czas na różnych platformach, również na Chrono24. Wciąż mam mieszane uczucia. Geny ma słabe, ale z drugiej strony to samo dotyczy większości firm szwajcarskich, tylko że działo się ponad 100 lat temu. Wtedy rżnięto masowo zegarki amerykańskie i angielskie, wypuszczając na rynek niejaką "szwajcarską tandetę". Zegarek oczywiście jest ładny, bo Sub jest ładny. Zaśmiecona tarcza trochę razi, ale w Subie jest zaśmiecona podobnie. Wskazówki są genialne, trudno byłoby w tym miejscu wytrzymać kolejnego mercedesa z pretensjami. Tisell, Davosa, Squale i wielu innych naprawdę wystarczą. Ciekawą sprawą jest tak zwana kultowość. Otóż kojarzę jedną kultową markę homosuba, jest to MkII. Modele Kingston i Nassau potwierdzają swój kultowy status bardzo prosto: używane egzemplarze kosztują ze dwa razy tyle, ile kosztowały katalogowo. Tylko że pan Wang (albo Tang), który stoi za tym brandem, z kultowością sie nie obcyndala i po prostu jak juz wypuścił limitowany model, to nigdy więcej do niego nie wraca, a modele są rozpoznawalne i od siebie się różniące. Ba, pan Wang (albo Tang) teraz już w ogóle nie robi homosubów, bo jego aktualne limitki czerpią z innych projektów. W dodatku te zegarki nie są traktowane jako proste zrzyny udające Suba pod inną nazwą, nie, one mają pewną intelektualną otoczkę. Stanowią nawiązanie do filmowych modeli zegarków, korespondując nazwami do lokalizacji pierwszych produkcji z Jamesem Bondem. Więc kult ma tu pewne punkty zaczepienia i uzasadnienie, o którym można powiedzieć nawet, że jest kulturalne (jak to kult). Nasza tutaj Gienia nie z tych. Zakładam, że pochwały, jakich doczekały się te zegarki, są zasłużone, czyli ze są one wykonane tak dobrze, jak tylko pozwala warsztat gieniowego pana Tanga (albo może jednak Wanga). Co ciekawe, pewne drobne oznaki kultu jednak są. O ile wiem, zegarki są bardzo chwalone na forach różnej maści, a wskaźnik ceny... No właśnie, tutaj jest pół na pół. Wprawdzie nie przebijają ceny katalogowej, ale nieźle ją trzymają. Więc trochę rybka, a trochę akwarium. W dodatku pan Tang (czy jak mu tam, może po prostu nazywa się Jones) w pewnym sensie również wypuszcza zegarki limitowane. Na jego stronie jest chyba z pięć modeli, z których większość jest oznaczona jako "wyczerpane". Tylko że te modele bardzo mało się różnią jeden od drugiego, a dla większości nabywców z lupką czy bez lupki to nie jest temat. Ja akurat wolałbym bez lupki. Oczywiście zawsze pozostaje pytanie: skoro się tak mądrzysz, to czy sam byś kupił? Akurat w tej chwili stoję przed perspektywą kupna kolejnego zegarka i będzie to diver o rozmiarze 39-40 mm. Taki mi w końcu, po wielu próbach, pasuje najbardziej. Dobry i nienachalny subopodobny mógłby być jednym z kandydatów. Może gdyby nagle napatoczył mi się taki boski Gigolo w okazyjnej cenie, to bym się nawet złamał. Ale na razie jednak wybrałbym Squale z linii 1545. Stoi za nimi prawdziwsza historia.
  16. Ktoś wcześniej pytał, jak to było z moim Disko. No to niestety tak (widok z zoomem, z góry): Aha, i na wszelki wypadek wyjaśniam: nie, Andrzeju, tego się nie wyklepie 🙂
  17. Fajowy. A jak pytałem o modele 1545, to nikt nie odpowiadał... 🙂
  18. O ile pemiętam, że Francuzi w latach 80. brali ze sobą Yemy Spationaute. Nie za ładne zegarki, nawiasem mówiąc.
  19. Grunt że daje radę. Ja natomiast jestem zawiedziony Foresterem. W zeszłym roku przez pewien czas jeździliśmy po Biebrzy równolegle nowym Foresterem (służbowym) i prywatnym LR Freelanderem II. Podobna klasa wozów, ale jednak w podmokłym terenie LR radził sobie lepiej, nie mówiąc już o tym, że podczas powolnej jazdy w lesie żaden z biegów w ręcznej skrzyni Forestera nie pasował. Forestery to teraz już robią jako SUV-y do kościoła, mam wrażenie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.