Jasne, ciuchy to podstawa, handbary, grzane manetki i owiewka też robią robotę.
Na rowerze jeżdżę cały rok, ale na moto nie mam frajdy, jak zaczynam marznąć.
Z czasem na ogół jest wyzwanie, ale ja w bieganiu lubię właśnie prostotę- mam 30min, wychodzę na ulicę i 5km zrobione itd., bez konieczności wyjazdu na siłownię itd.
A, no to Sinn fajniejszy, wiadomo, nawet nie wiedziałem, że był taki model, swoją drogą bardzo mi się podoba. Ja to kilka zegarków kojarzę, stąd pewnie i taka wtopa w propozycjach.
Fajny, dobry jest, a szary, czarny, to w ogóle zegarek kompletny i nic więcej nie potrzeba.
Może tak być, ale coś frajdy z tego życia trzeba mieć, no nie?
Kuszenia ciąg dalszy:
https://englemaan.com/products/voyager-40mm-black?sku=18070854932890009368881300
Obrazki ze strony producenta.
Edit- może zbyt budżetowy- ale każdy ma gdzie indziej tą granicę ustaloną. Swoją drogą PT-5000 jak dobrze wyregulowany, to potrafi pozytywnie zaskoczyć.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.