Przymierzyłem sobie nową mocną propozycję Longinesa, czyli nowego Hydroconquesta. Niestety, była tylko wersja 43 mm, która na mojej ręce wygląda na mocno za dużą (zdjęcie dodatkowo to podkreśla): Ale wrażenia - bardzo pozytywne: - tarcza ma piękny odcień, ciekawszy niż granat w poprzednich wersjach HC, - ceramiczny bezel to duży postęp - obraca się ciszej i płynniej, a moletowana jest całość, a nie tylko 2/3. No i ceramika - wygląda znacznie bardziej reprezentacyjnie, - koronka pracuje chyba mniej więcej podobnie jak w moim - tak bardzo przyzwyczaiłem się już do wersji kwarcowej, że trochę nie chciałoby mi się zbyt często jej odkręcać, - niestety przymierzyłem wersję na gumowym pasku - fajny (łącznie z zapięciem), ale nie ma to jak bransoleta, - indeksy wydają się być może minimalnie za blisko krawędzi, jednak nie jest źle, - trochę szkoda, że zmienił się kształt sekundnika - strzałka w automacie była dość charakterystyczna, ale pewnie ciężej byłoby wypełnić ją ładnie lumą, - dekiel po staremu, czyli super, - i wreszcie ładne szczotkowanie na kopercie - mnie akurat błysk w dotychczasowej wersji nie przeszkadzał, ale mamy do czynienia z udaną odmianą, która na dłuższą metę będzie pewniej bardziej funkcjonalna. Ewolucja zatem udana, bo choć trochę się zmieniło, to charakter HC pozostał. Postaram się niebawem przymierzyć wersję 41mm na bransolecie.