Poza wszystkim, przecież nie tylko o tym biednych Swatchu powiadano na forum, że podróby są lepsze od oryginałów. Regularnie powtarza się to w dyskusjach o Seiko (chociaż tam, przynajmniej na nasz rynek, nie trafiają kopie z oryginalnym logiem), i generalnie tam, gdzie podrabiane są zegarki z dostępnymi komercyjnie mechanizmami. A wcale bym się nie zdziwił, gdyby ktoś w końcu kupił Maraneza i też stwierdził, że sorry Winnetou, ale Doxa Sub 300 może za nim teczkę nosić. Po tym wszystkim, co tutaj pisano o jakości wykonania Subów... I co z tego? Oryginalny produkt i tak jest oryginałem, a kopia (zwłaszcza ze skopiowanym logo) pozostaje tylko wątpliwym etycznie przedsięwzięciem.