Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Edmund Exley

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2556
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Edmund Exley

  1. Edmund Exley

    LEGO

    Nawet o tym nie myślcie!
  2. Myślę, że w odpowiednim temacie warto przedyskutować, jak te barierki wpływają na docieranie dźwięku do odbiorcy... Po roku zauważyłem Twój post - nie jest to moja ulubiona płyta Santany, choć z ulubionego okresu. Mam do niej sentyment - latem 2000 roku z Trójki zgrałem sobie pierwszą stronę na kasetę, to były zresztą urodziny Santany. Później wiele razy słuchałem. Wrócę do tej wersji. U mnie "Close To The Edge" to obowiązkowy świąteczny rytuał.
  3. Edmund Exley

    LEGO

    Dziś pozwolę sobie zaprezentować coś niedokończonego i ewidentnie niedopracowanego, ale końcowy efekt – jeśli do tego czasu nie będę musiał oddać klocków – pojawi się pewnie dopiero za parę dni. Ogólny kształt jest jednak już teraz. Jak chyba każdy, kto był dzieckiem w latach 90., marzyłem o okręcie Lego. Niestety, nigdy go nie miałem, ale budowałem je ze swoich klocków. Do dziś w albumach rodziców są zdjęcia moich wersji „Sea Lion” – nigdy nie budowałem bowiem pirackich, na morzach zawsze stałem po stronie prawa i porządku, a wszystkich piratów zabijałem w swoich radosnych dziecięcych zabawach… Gdy parę dni temu podczas zabawy pojawiła się idea zbudowania okrętu, zacząłem z dostępnych klocków budować kadłub, żeby sprawdzić, czy nadal potrafię to robić swoją „warstwową” metodą – mając wszakże do dyspozycji znacznie więcej klocków. I tak oto stopniowo na nowo zanurzyłem się w czasie dzieciństwa, zupełnie jak w 1994 czy 1997. Od razu muszę wyjaśnić słabą, niejednolitą kolorystykę – sporo klocków jest wykorzystanych w innych budowlach moich chłopaków. Gdybym miał do dyspozycji więcej czasu i… wszystkie klocki, to byłbym w stanie zbudować jedno- albo dwukolorowy kadłub, jednolitą rufę i dziób, spójne reje etc., ale niestety na razie nie było takiej możliwości (cóż, nie wypada mi chyba być aż takim egoistą). Powiedzmy, że mój admiralski okręt po rozbijaniu kolejnych pirackich jednostek łatał dziury w różnych portach… Myślę, że „grywalność” tego projektu i tak jest całkiem spora – ja bawiłbym się nim chyba tygodniami. Mając do dyspozycji współczesne elementy mogłem np. zrobić otwierane ścianki do mesy kapitańskiej, luki prowadzące pod pokład (w sumie aż 4) itp. Maszty mają solidne umocowania i struktury dzięki osiom krzyżowym wypełniającym je w środku. Chyba nie dam niestety rady zrobić jednolitych pokryw dla ambrazur. Parę rzeczy jednak da się jeszcze poprawić, dodać trochę zdobień, lin, zrobić dzwon okrętowy i.... kotwicę. Może więc jeszcze trochę zabawy będzie
  4. Bardzo lubię zdjęcia Twojego Flagshipa - zawsze ze świetnie dobraną koszulą. Bo tak się nosi najfajniejsze Longinesy To trio to był moim zdaniem świetnie skomponowany zestaw. A gdyby zamiast 1945 był właśnie Flagship lub Conquest Heritage, to już by było jedno z optymalnych zestawień. Wow, dziękuję! Mógłbym dla żartu wrzucić takiego mema: - ale byłby on nie fair, bo naprawdę - to właśnie małżonka nalega, bym wreszcie coś dodał Na pewno jednak @rads ma rację - moi wypróbowani kompani dają mi wciąż wiele radości. Do wybranych przedmiotów ogromnie się bowiem przywiązuję, a w przypadku zegarków od kilku lat ma to szczególny wymiar. Chyba z kilkadziesiąt razy obejrzałem już tę reklamę z niesamowitym VC: I właśnie tak postrzegam już chyba - przy zachowaniu wszelkich proporcji - mojego Conquesta Heritage, jako zegarek na - być może - resztę czasu, jaki będę odmierzał.
  5. Obejrzałem sobie przed chwilą samą końcówkę "Zapachu kobiety" na TVP Kultura - to wciąż jest film pełen niezwykłego uroku. Dziś już takich nie robią. Mówię ten frazes z pełną świadomością - nie sądzę bowiem, że do któregoś obejrzanego filmu z 2024 roku będę w przyszłości chciał wrócić. To jest fatalny rok dla kina. 2023 był dużo lepszy, choć i wówczas nie mogliśmy przecież mówić o jakimś nadmiarze dobrych filmów. Ok, pomarudziłem sobie. No i... obejrzałem też jeden ze stosunkowo nowych filmów, który w dodatku został chłodno przyjęty - to "Ojciec roku" z Michaelem Keatonem. I pomimo licznych słabości (np. doklejony na siłę wątek gejowski, potrzebny właściwie tylko do jednej humorystycznej sceny), nie żałuję tych dwóch godzin. Bo to właśnie taki "rozrywkowy obyczajowy film z lat 90.", z zaletami i wadami tego określenia. Czyli jest schematycznie, ale jednak strawnie. Przede wszystkim - bohater Keatona okazuje się zaskakująco bliski pewnie wielu widzom. A Mila Kunis jako sexy 36-latka w ciąży jest naprawdę fajna
  6. Obejrzałem dwa filmy, które wywołały duży rozgłos, ale odmiennego rodzaju: - "Megalopolis" - wiadomo, jestem fanem kilku filmów Coppoli, kilku nie widziałem, a kilka jest mi całkiem obojętnych. Ten warto mimo wszystko obejrzeć, ale jednak nie jest spełniony. Właściwie tylko w jednej scenie czułem "prawdziwego Coppolę" - w scenie składania autografu. Na plus fajnie kadrowany Citroen DS (w latach 60. i 70. w niemal każdym francuskim i niejednym włoskim filmie ]. - "Prawdziwy ból" - a tu odwrotna sytuacja: kameralne kino i wielki sukces u krytyków, ale też widzów. I rzeczywiście, bardzo fajnie się ogląda. Obraz Polski też ciekawie podany, z pomysłowym ominięciem dotykania bardziej zniuansowanego oblicza społeczeństwa. Tak czy inaczej - Polska może nawet jakaś taka prawdziwsza niż w większości filmów z Festiwalu w Gdyni
  7. Longines - świetny dziś... ...świetny dawniej, [czyta Fronczewski, a w tle spokojna klasyczna muzyczka - wyobraźcie ją sobie już sami ] Przy okazji - znalazłem artykuł, który zapowiada się bardzo ciekawie - @rads, jest tam też kilka fajnych reklam: https://www.windvintage.com/blog/the-longines-awarded-at-the-1952-winter-army-championships-in-andermatt
  8. Bardzo interesujące zestawienie. W kilku tematach (ten i oczywiście klub miłośników Longinesa) można znaleźć rozproszone reklamy, które tam zamieszczaliśmy. W temacie @rads nie ma chyba jeszcze tych z poniższego posta: No i polski smakowity akcent, bodajże z 1961: 1966: Lubię też tę: Czechosłowacki ślad: Kolejny raz Lindbergh, jedna z ikonicznych postaci w historii promocji i reklamy marki: Związki z jeździectwem: 1955 i reklama pojawiająca się wówczas wielokrotnie w magazynie "Life": Krzykliwe lata siedemdziesiąte - Ultronic, 1972: Art deco w czystej postaci: "Flying Magazine", 1962: I na koniec przepiękny Flagship, 1961: Oryginały chętnie bym sobie oprawił na ścianę w pracy... lub w domu
  9. - Daniel, pij tę kawę wreszcie... - Nie, mam jeszcze kilka Longinesów do obfotografowania!
  10. Znakomity. Datejust to model, który moim zdaniem jest zawsze znakiem rozpoznawczym Twojej kolekcji.
  11. Piękne czasy, gdy Sampdoria sprowadzała najlepszego wówczas angielskiego piłkarza. David Platt i - no własnie - czy to TAG Heuer Super Professional? A po latach już jako klubowa legenda:
  12. https://www.fratellowatches.com/the-very-first-watch-for-astronauts-lecoultre-24-hours/
  13. W Botafogo czekali całe dekady, ale w końcu doczekali się: Kiedyś mieli tam taki kwartet:
  14. Świetny kadr! W sieci znalazłem takie ujęcie:
  15. Tym razem nie refleksja po obejrzeniu filmu, ale news z etapu przygotowawczego, okraszony pysznym żartem (a może raczej po prostu instrukcją ) w wykonaniu Ringo Starra: Przypomnijmy: Sam Mendes (filmy o Bondzie, "1917") ma ambitny plan nakręcenia czterech filmów o każdym z członków zespołu The Beatles. Premierę zaplanowano na 2027 rok, a jakiś czas temu pojawiły się informacje, że szansę na zagranie Paula McCartneya ma Paul Mescal, w Johna Lennona prawdopodobnie wcieli się Harris Dickinson, a filmowym George’em Harrisonem zostanie Joseph Quinn. A teraz sam Ringo Starr potwierdził, że do zagrania jego postaci rozważany jest Barry Keoghan. Legendarny perkusista zapytany, czy słyszał o tym, by Barry Keoghan miał się w niego wcielić w przygotowanych przez Sama Mendesa filmach, powiedział: Myślę, że to wspaniale. Wydaje mi się, że bierze gdzieś lekcje gry na perkusji i mam nadzieję, że nie jest ich zbyt wiele. https://www.filmweb.pl/news/Barry+Keoghan+w+"The+Beatles"+Sama+Mendesa+Ringo+Starr%3A+To+wspaniale-158357
  16. "Portret artysty z czasów młodości" - Roman po 20 latach odwiedza łódzką Szkołę Filmową, trochę wspomina, trochę się kłóci ze studentami. Ciekawy zapis tamtych czasów. Film dostępny tutaj: https://filmpolski.pl/fp/index.php?etiuda=322026
  17. https://www.hodinkee.com/articles/heuer-collectors-summit-2024
  18. Edmund Exley

    Moje Heuery

    Widzieliście to? https://www.hodinkee.com/articles/heuer-collectors-summit-2024
  19. Prezent od świetnego kolegi, z okazji kolejnej współpracy: Słucham już drugi raz, pięknie płynie w słuchawkach ta płyta.
  20. Bardzo ciekawa, solidna recenzja, a i sam zegarek zaskakująco udany. Przyznam, że w mojej ocenie Snoopy psuje tarczę Speedmastera, projekty Genty pominę milczeniem, a tu po raz pierwszy rysunkowa postać na tarczy (i nie tylko ) zegarka mi się podoba.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.