Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Sierżant Julian

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3076
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Sierżant Julian

  1. SME V... Nie szczędzisz nas, waćpan...
  2. Zastanawiam się nad sprzedażą swojego SBGR 001. To tak uprzedzam, żeby nie było niespodzianki, jak się pojawi na bazarku 🙂
  3. On mi się podoba: klasyka, ale z polotem. Gdyby nie rozmiar, dla mnie za duży, to pewnie bym go miał.
  4. To jest faktycznie bezpośrednia inspiracja, myślałem nawet wcześniej, żeby zaproponować Baltic "Aquascaphe", również podobny do Fifty Fathoms, ale tak już ceny są wyższe, a rozmiar to historyczne 39 mm.
  5. Bardzo możliwe, ze wypuszczali wtedy rosyjskie zegarki pod własnym brandem, tak jak np. Sekonda czy Cornavin. Zresztą ten wygląda na prostszy projekt, może na oryginalnym werku sprzed rosyjskich modyfikacji.
  6. Ale ma też czarną do wyboru, jak powyżej.
  7. Co tam jest w środku, ZSRR jakiś własny mechanizm opracowało czy skopiowali/odkupili Szwajcarów?
  8. No faktycznie w sumie tandeta, nawet do 100 000 razem nie dochodzi (chyba że ze wkładką). Trochę wstyd, niech chłop się ogarnie i szybko przerzuci na takiego Technicsa SL-1000R, tam już sto tysięcy niewyjęte, jeśli dorzucić wkładkę za powiedzmy 25 patyków to już się robi poważnie 🙂
  9. No tak, a cena Blancpaina Fifty Fathoms z kolei urywa łeb...
  10. Niezły jest. Wygląda trochę, jak malowany olejno. Uszy gdzieś tam w kosmos wystają. Mocny zawodnik. Myślę że możesz nie donieść do pracy, bo np. gniazdo teleskopu się wyrobi i całość spadnie.
  11. Muzzy, jak rany, naprawdę masz taki sympatyczny zestawik? Wow...
  12. W takim razie może poszukaj tej limitki, wygląda po mojemu jeszcze lepiej:
  13. Sierżant Julian

    Hi-Fi stereo

    Z całego sprzętu hi-fi, kolumny najbardziej nadają się do kupna z drugiej ręki, bo najtrudniej je "zużyć" (chyba ze jakiś przemocowiec spali tweetery). W sumie, jeśli głośniki nie są na resorach z niepowlekanej pianki, to mogą pracować bardzo długie lata. Miałem z drugiej ręki Spendory, miałem starsze Vienny, teraz używam kupionych z drugiej ręki Oper. Żadnych problemów, a cena dwa razy niższa od katalogowej.
  14. Sierżant Julian

    Casio Protrek

    Przy okazji, jak może ktoś pamięta, szukałem nieodżałowanego PRW-5100 i w końcu znalazłem. Po upływie pół roku stwierdziłem, że właściwie to głównie leży w szufladzie, bo mam inne zegarki, i że w sumie szkoda żeby dobra maszyna się marnowała, więc właśnie poszedł na nasz bazarek, pewnie inni miłośnicy się zainteresują.
  15. Sprzedam Casio ProTrek, poszukiwany model PRW-5100-1ER. Jeden z najwygodniejszych modeli ProTreków, bogato wyposażony, bo jednocześnie w moduł WaveCeptor i w SolarTouch. Akumulator dobrze działa, zegarek ładuje się od słońca i pracuje bez problemów. Egzemplarz w nietypowo dobrym stanie, niezdziarany, więcej leżał w szufladzie niż był noszony, co widać. Szkło w idealnym stanie, oryginalny pasek bardzo dobry, nie warto wymieniać na nowszy. W komplecie pudełko, instrukcja itp. dodatki (na zdjęciu) Sam go długo szukałem, ale redukuję kolekcję i doszedłem do wniosku, że nie warto trzymać dobrej maszyny w szufladzie, używam go za rzadko i niech idzie dalej do jakiegoś fana marki i modelu. Warto brać, bo lepszego nie będzie. Cena 750 pln, w tym przesyłka.
  16. Powyżej padło już sporo propozycji, ale ja bym jeszcze proponował zainteresować się zegarkami Frederique Constant, z części katalogu poświęconej sportom samochodowym. Jest kilka modeli Healey (od wyścigowca Austin Healey, kultowego wozu na Wyspach). Najprostsze z nich (ten z lewej) niewiele przekraczają zakładany pułap, a już sama tacza w kolorze "racing green" to jest coś.
  17. Cóż, ja mam ponad 190 wzrostu, kołnierzyk 45, a w zegarku fi=40 mm uważam za absolutną górę, i to tylko w przypadku zegarka sportowego. A i tak przeszedłem właśnie na 39 mm i pasuje mi do nadgarstka idealnie. Jeśli zegarek ma być na długo, żeby się nie znudził, ja tam bym się ograniczył do 42 mm, a nie szturmował górną granicę. Ale to moja osobista opinia. Ale może zacznijmy od początku, czyli ab ovo. Otóż dwa klasyczne zegarki "samochodowe" to Chopard Mille Miglia (od nazwy wyścigu samochodowego) oraz słynny TAG Heuer Monaco (wiadomo, też od wyścigu). Oba są oczywiście za drogie w stosunku do planu i możliwości (o zegarku Rolex Daytona nie wspominając,bo to poziom finansowy dwadzieścia razy przewyższający zakładany pułap). Do każdego z wymienionych fan samochodów zapewne by się wręcz ślinił. Jednak skoro finans nie pozwala, trzeba rozglądać się za czymś podobnym, ale z zakładanego pułapu cenowego.
  18. Ciągle szukam, kto by "za mnie" kupił zegarek francuskiej firmy Le Forban: La Brestoise. Strasznie mi się podoba, nie znam osobiście nikogo, kto by go miał, a ja sam chwilowo nie kupuję nic. Ale on ma 39 mm i kosztuje prawie 500 EUR... Ale zawsze jeszcze mogą być włoskie zegarki OOO: 380 EUR, 40 mm, i oparte na dość unikalnym pomyśle: https://outoforderwatches.com/collections/automatico-quaranta
  19. BB58 (do którego postanowiłem powrócić) jest ciut bardziej "bijou". Nowy Pelagos to męska, pierwotna siła 🙂
  20. Obejrzałem zdjęcie dwóch mechanizmów ze ściętym rogiem mostka i wydaje mi się, ze w obu przypadkach widzę oznaki ręcznej roboty na krawędzi. Czy to znaczy, że oni wypuszczali standardową część z maszyny, a potem (w ramach wersji Mk. II mechanizmu) robotnik mozolnie ścinał róg jakąś piłką czy pilnikiem? Czy to raczej ja mam krzywe oko?
  21. Hodinkee pisze o tym zegarku jako o wersji rozwojowej Pelagosa. W rzeczywistości z Pelagosem łączy go tylko materiał koperty i nazwa, bo nawet indeksy są wzięte z wcześniejszych zegarków Tudora, można najwyżej powiedzieć, że za pośrednictwem Pelagosa. To jest zupełnie nowy zegarek, ściśle inspirowany Submarinerem, ale starym (nawet średnica 39 mm, to już nawiązanie do baardzo starych Roleksów). Chciałbym mieć ten zegarek, lubię klasykę.
  22. Przejrzałem sobie archiwalne materiały zdjęciowe, porównałem z tym, co teraz jest w katalogu i doszedłem do wniosku, że producent po prostu dokonał powrotu zegarka znanego wcześniej jako Tudor Submariner. Standardowy Pelagos NIE został powitany jako ekwiwalent Suba, bo się jednak od niego mocno różni, przypomina raczej przeprojektowanego sea-dwellera. Natomiast nowy Pelagos 39 jest niemal idealną kopią jednej z wersji Tudora Submarinera, tej ze wskazówkami i indeksami różniącymi go od roleksowskiego brata (wersji Tudor Suba było dużo, przede wszystkim polegały na kombinowaniu ze wskazówkami, lupą i indeksami). Zatem często zadawane pytanie: czy wróci Tudor Submariner zyskało odpowiedź - wrócił. I niech nas nie zmylą drobne różnice w rodzaju coin edge. Tylko mam nadzieję, ze wskazówki całe w kolorze mleka zostaną zastąpione normalniejszymi, bo te nowe w całości białe wyglądają jak kleks ze śmietany na tarczy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.