Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Sierżant Julian

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3087
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Sierżant Julian

  1. Jeżeli uznam, ze to w ogóle da się dłużej nosić (mam na myśli Doxa-design), to prawdopodobnie kupię Maraneza. Nie chcodzi o cenę, bo "trzysetkę" można kupić za jakieś 7 tysięcy, jak się poszuka, więc nie jest to jeszcze majątek. Ale Maranez da mi wykonanie co najmniej równie dobre, co oryginał (który nie słynie z jakości) plus dwie rzeczy, których Doxa nie da: lumę C3 oraz tytan. Nie lubię słabej lumy, z której Doxa jest znana i nie lubię ciężkich kajdan na łapie.
  2. Podoba ci się Omega, to bierz Omegę.
  3. Ja czekam na białą californię, może będzie jesienią.
  4. Ciekawe, Doxa Sub600. Rozgwiazda jak widać idzie w Doksę jak dzik w pomidory.
  5. Całkiem pasuje, nie ma wrażenia, że jakiś niby za mały.
  6. Z jednej strony bicolor taki troche bling bling, ale z drugiej strony szacowny wyrób.
  7. Rany, ale lazuryt! Wygląda jak coś ze starożytnego Egiptu normalnie.
  8. Właśnie kupiłem Seesterna. Ponieważ wcześniej miałem ich kopię 62mas (najwierniejsza chyba kopia na rynku, bardziej podobna do oryginału niż własne seikowskie reedycje), uznałem że nie ma ryzyka, bo tamten Seestern był naprawdę dobrze zrobiony, dobrze chodził i w ogóle nie było do czego się przyczepić. No więc teraz mam Doxterna 🙂 Pasek z innego zegarka, zdjąłem bransoletę bo wymaga skrócenia.
  9. U mnie taki się pojawił, jako przymiarka do Doksy:
  10. Jakby ktoś był zainteresowany, właśnie wystawiłem za grosze swoją Doksę California, w ofertach niepłatnych. Nie noszę, a może wielbiciel marki szukał akurat niedrogiego pozłacanego garniturowca, to daję znać.
  11. Niebrzydkie, ale jak na markę na dorobku ceny są absurdalne. Zegarki w zalewie mikrobrandów nie wyróżniają się szczególnie, chyba że użyciem pleksiglasu zamiast szafiru. Ciekawe czy ostatecznie utrzymają się na rynku. Hublot jeszcze bardziej szturmujący cenami wybił się, ale oni przynajmniej oferują zegarki o absurdalnym designie, który do pewnego momentu ich wyróżniał z tłumu. Zresztą wtedy tłum był mniejszy.
  12. Casio ProTrek ma fabrycznie przy pasku taką "dokładkę" od spodu, która inaczej formuje spód całości, zwłaszcza miejsce pomiędzy kopertą a początkiem paska. Zegarki są duże i wyraźnie chodzi o to, żeby to newralgiczne miejsce lepiej dopasować do nadgarstka i żeby zegarek nie latał jak luźna plomba w zębie.
  13. Looks a bit bizarre, indeed, Osobiście na markach angielskich chętniej widziałbym "Made in England" , włoskich "Italy" a francuskich "France". Jedne OOO dumnie pisze na swoich "damaged in Italy". W takim Meccaniche Veneziane cenię właśnie włoski rodowód, a nie na siłę montaż gdzieś w jakimś kantonie. Mam francuski zegarek Le Forban i bardzo się cieszę, że ma przynajmniej napisane "assemble a Paris".
  14. Ech... Przecież nie będę słuchał ich na telefonie... Mój system grający nie jest przystosowany do czegoś takiego.
  15. Zaraz, to Radio Jazz FM istnieje? Parę lat temu chyba zniknęło z anteny?
  16. Sierżant Julian

    Hi-Fi stereo

    Ktoś pytał, czy ludzie słuchają winyli po to, żeby mieć gorszy dźwięk.
  17. Sierżant Julian

    Hi-Fi stereo

    Wracając do winyli, możliwe są na przykład dwa powody: ma się kupę lepszych nagrań na winylu, niż na cd, i drugi: ma się lepszy analogowy front-end niż cyfrowy. Po połączeniu tych dwóch czynników, to choćby nie wiem co, ale dźwięk z winyli będzie lepszy, niż z cyfry.
  18. W dodatku gnojek bezczelny nawet jak na dealera fałszywek: za niektóre wali ceny wprost kosmiczne, robi sobie wielokrotne przebicie, nawet gdyby sprowadzał drogie podróby. I jeszcze jakiś naiwniak może uznać, ze skoro Omega stoi za parę tysięcy, to może to jest "okazja".
  19. Mnie by ciekawiła lista chińskich mikrobrandów, ale mikrobrandów, a nie "marek" pod którymi jakaś Wielka Fabryka tłucze ciągle to samo, po jednej marce na dzień tygodnia. Phylida, Heimdall, co by tu jeszcze? Są takie brandy jak Maranez czy Tisell, ale one nie są chińskie - Korea i bodajże Indonezja. A, San Martina trzeba dodać. I druga sprawa: kiedyś napisałem, ze nikt nie bierze się za kopiowanie Doksy Sub, jako mniej popularnego niż Roleks i jednak bardziej pro-looking zegarka. To już nieaktualne: Maranez pierwszy przetarł szlak, a po nim "Tactical Frog" (licho wie, co to za brand, ale sporo tego na Ali), Seestern, a ostatnio widziałem nawet Pagani Design (który najbardziej już wyglądał na karykaturę).
  20. To były tanie zegarki, nikt specjalnie nie pilnował, czy się nie porysuje, w sejfie ich nie trzymano.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.