Zgadza się. To jedyne miejsce, gdzie koledzy Ci to zracjonalizują i przekonają, że warto wyciąć sobie nerkę, żeby zrealizować zegarkowe marzenia [emoji6]. A dzisiaj u mnie tak:
Oto i mój łup, który dzisiaj dotarł z Danii, wylicytowany w ciężkim boju.
Więcej informacji o nim w dziale poświęconym Seiko Vintage. Tutaj tylko zdjęcie w formie chwalipost 😊.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.