Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Ranking


Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 08/07/26 uwzględniając wszystkie działy

  1. 3 polubienia
  2. 2 polubienia
  3. 2 polubienia
    Ryż? Czytałem gdzieś, że niezbyt dobrze chłonie. Stosowałem raz: jak zalałem mp3 (tak, nadal mam taki wynalazek) na wyjeździe, to sprzęt ożył. Więc głosy sceptyków, że to do niczego, są przesadzone. Natomiast w warunkach domowych polecam zainwestować w silica gel. Można kupić spore opakowania choćby na allegro. Nie pyli i chłonie na bank lepiej. U mnie słocz, bo kontynuuję wietrzenie mechanicznych plasticzaków. Zadbałem też o ładne tło do zdjęcia.
  4. 2 polubienia
  5. 2 polubienia
    Wodoszczelność wskazana przy zabawach z synem 😊
  6. 2 polubienia
  7. 2 polubienia
  8. 2 polubienia
    Taką dostałem do potestowania i zrecenzowania. Dość ładne jak na „miejskiego suva”. Prowadzi się świetnie, na zakrętach jedzie jak po sznurku, jak to alfa. Silnik ładnie ryczy, ale poza dźwiękiem szału nie ma (półtora litra, miękka hybryda, 175km. Ale to podobno samochód do miasta, więc wystarczy… Wykończenie wnętrza bardzo przyjemne, większość mięciutka, przyjemna w dotyku. Fotele nawet wygodne, aluminiowe łopatki to fajny detal. Brak drążka zmiany biegów dla mnie na minus, ale to kółko obsługuje się dość spoko. Fizycznych zegarów żal, ale ekran kierowcy jest funkcjonalny. Ekran środkowy wkomponowany w taki sposób, że od razu wyobrażam sobie dialog projektantów : - fajnie nam wyszło, ziom. -nooo, zajedwabiście. tak myślę, co by tu spier***ić… -wiem, damy tu tablet 😂 Ogólnie spoko auto w tej wersji, ale te ceny…
  9. 2 polubienia
  10. 2 polubienia
  11. 2 polubienia
  12. 1 polubienie
  13. 1 polubienie
    Widziałem trzy wersje, tę jako pierwszą - minęło już sporo lat, więc pamiętam ją najsłabiej, ale zapamiętałem, że seans był solidny. No tu waga ciężka. Muszę przyznać, że... widziałem w całości tylko raz, w przerwie świątecznej w 2004 roku. Może powinienem wrócić do tego filmu? Bo wtedy po seansie pomyślałem, że fajnie, że nareszcie mam zaliczony, ale niedługo wcześniej po "Łowcy jeleni" byłem prawdziwie poruszony i zafascynowany, i obejrzałem w krótkim czasie jeszcze dwa razy. Teraz mało oglądałem, ale po Mundialu zdążyłem obejrzeć dwa filmy: - "Nocny kowboj" - to akurat też drugi seans po jakichś kilkunastu latach. Za pierwszym razem bardzo mi się podobał, a teraz... jeszcze bardziej Ależ tu jest kapitalny montaż, wręcz rozpoczynający nową epokę. Zdjęcia Holendra również wyśmienite. Smutek, samotność i gorycz rozczarowania - to, co w kinie amerykańskim lat 60./70. najlepsze. - "Zaginiony horyzont" - a to akurat po raz pierwszy. Obejrzałem bodaj najbardziej kompletną wersję filmu, w której przez kilka minut słyszymy tylko oryginalny dźwięk na nieruchomych kadrach lub zdjęciach z planu. Ponad dwie godziny mijają szybko. Kwintesencja hollywoodzkiej przygody lat 30., ale z mocnym ideowym (i idealistycznym) wydźwiękiem. Colman bardzo dobry, ale obejrzałem też dla Thomasa Mitchella, który należy do moich ulubionych aktorów epoki klasycznego Hollywood.
  14. 1 polubienie
    Nad morze nie jeżdżę, ale formę plażowa zrobiłem.
  15. 1 polubienie
  16. 1 polubienie
    Mnie to wygląda na skarpetki kolarskie, muszą być długie, nie ma innej opcji.
  17. 1 polubienie
  18. 1 polubienie
  19. 1 polubienie
    Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  20. 1 polubienie
    Papierologia i finansowanie załatwione, jak dobrze pójdzie w środę do odbioru 😁
  21. 1 polubienie
  22. 1 polubienie
  23. 1 polubienie
  24. 1 polubienie
  25. 1 polubienie
  26. 1 polubienie
    Były zwroty akcji, była nawet lista kolejowa ale w końcu przybył
  27. 1 polubienie
  28. 1 polubienie
  29. 1 polubienie
  30. 1 polubienie
  31. 1 polubienie
  32. 1 polubienie
  33. 1 polubienie
  34. 1 polubienie
    Drugim powodem, dla którego wybraliśmy Turyn jako główny cel wakacji, była oczywiście motoryzacja. Na ulicach raczej mało ciekawie (starszy syn z satysfakcją wyłapywał "kanciaste" Fiaty Panda pierwszej generacji), ale bardzo fajne jest Museo Nazionale dell'Automobile. Aut może mniej niż w Oławie, ale trafiliśmy na wiele niezwykłych okazów. Sam budynek też jest piękny: Sporo przedwojennych: Rdzeń tworzą czerwone piękności, głównie włoskie, ale nie tylko. Tego kojarzę z jakiegoś filmu chyba Była też wystawa poświęcona projektantom i procesowi projektowania. Najpiękniejsze rajdowe zestawienie kolorystyczne na właściwym aucie: I tematyczna wystawa poświęcona legendom wyścigów i F1. Nuvolari: Fangio: Villeneuve i bolid Ferrari z reklamą Longinesa: Bolidy Senny i Hunta: Inny nieodżałowany heros torów - Ronnie Peterson: A niedaleko jest dawna fabryka Fiata, z niesamowitym torem na dachu: Tor przyozdabia dziś mocno lewicująca "sztuka"
  35. 1 polubienie
  36. 1 polubienie
    "Zaskakujące odkrycie stopera bokserskiego Longines", czyli ciekawy artykuł na Fratello: https://www.fratellowatches.com/retrospective-surprising-discovery-of-longines-boxing-timer/
  37. 1 polubienie
  38. 1 polubienie
    wypowiem się jedynie na temat lld. otóż, jeśli chodzi o longinesa to imo lepszego kierunku niż legend diver nie mogłeś obrać.
  39. 1 polubienie
    Tańców bym się nie obawiał. Chyba że jesteś dzikiem parkietu. Moje zegarki mechaniczne (w tym Spirit) niejedną potancówkę i festiwal zaliczyły.
  40. 1 polubienie
    Miłej niedzieli 😀
  41. 1 polubienie
    Boisz się swojego zegarka Ja traktuję zegarki jako coś do używania i noszenia. Dlatego nie kupuję Omegi/Rolka bo jak mam się dygać za każdym razem zakładając zegarek i bać się o rysy to po co. Nosić, rysować a zużyte paski się kupuje nowe albo zamawia u paskoroba LLD to świetny projekt. Miałem go na oku ale dla mnie deal breaker to obsługa bezela zakręcaną koronką. A, że lubię używac bezeli jako minutnika to odkręcenie, ustawienie, zakręcenie, po pomiarze odkręcenie, wyzerowanie i zakręcenie znowu to troche za dużo krecenia 💫
  42. 1 polubienie
  43. 1 polubienie
    To nie jest zegarek na siłownię, rower, czy basen. Każde mniej uciążliwe okoliczności zniesie bez problemu. Pasek to element zużywalny, który po prostu z czasem trzeba wymienić. Co do LD - każdy powód jest dobry, żeby kupić nowy zegarek. Także działaj. I noś swoje zegarki, od tego są.
  44. 1 polubienie
    Cześć wszystkim, mam pytanie głównie do posiadaczy Master Collection Moonphase Chronograph, którego również jestem właścicielem. Jak oceniacie jego „delikatność” na podstawie własnych doświadczeń? Mam go od trzech lat. Był spełnieniem mojego zegarkowego marzenia, a mimo to miałem go na nadgarstku zaledwie kilkadziesiąt razy. Zakładam go wyłącznie na specjalne okazje i wtedy, gdy wiem, że warunki są praktycznie idealne. Nie noszę go do pracy, bo regularnie używam środków do dezynfekcji i szkoda mi skórzanego paska. Nie zakładam go na tańce z obawy o wstrząsy, ani na siłownię, bo nie chciałbym zostawiać go w szatni. Takich przykładów mógłbym wymienić jeszcze sporo. Ostatnio zacząłem myśleć o zakupie Legend Divera jako zegarka na co dzień. Nie jest to idealne rozwiązanie, bo Master nadal będzie leżał na półce, a z czasem może się okazać, że z nowym nabytkiem będzie podobnie. Stąd moje pytanie: czy po prostu przeceniam delikatność tego modelu? Jak wygląda to u Was – nosicie go na co dzień czy również traktujecie go wyłącznie jako zegarek na specjalne okazje? (zdjęcie z dnia zakupu)
  45. 1 polubienie
  46. 1 polubienie
  47. 1 polubienie
  48. 1 polubienie
  49. 1 polubienie
  50. 1 polubienie

Patroni Stowarzyszenia



×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.