Takie małe omegowe podsumowanie mnie naszło przy piątku.
Moja historia fascynacji Omegą zaczęła się od oglądania Golden Eye i wersji 300M (z laserem!) którą nosił Bond. Potem na długo zapomniałem o zegarkach, aż do momentu gdy kilka lat temu zacząłem szukać jakiegoś divera dla siebie. Patrzyłem na różne Davosy, Longinesy, Tag Heuery. Ale wiedziałem że to tylko substytuty. Nie chciałem też zegarka z lat 90tych, ale coś nowego - naturalne więc że wpadłem na obecną wersję 300M. Uznałem ją za ciekawą ewolucję tamtego zegarka który kiedyś wiedziałem w TV, do tego unowocześnioną i współczesną (choć bez lasera). Na YT i na zdjęciach byłem pewien, że wezmę białą wersję, jednak w salonie czarna bardziej do mnie przemawiała, stara miłość odżyła, wszystko w tym zegarku się dla mnie zgadzało i dalej się zgadza.
No i poszło. Po zakupie 300M nie minęło kilka miesięcy a zaczęło mnie "nosić". Miałem super zegarek, ale zacząłem przeglądać ofertę Omegi, czytać o różnych modelach i tworzyć w głowie i na papierze kolekcję dla siebie (nie "idealną", nie "na każdą okazję", ale taką podchodzącą pod moje upodobania). Wpadła mi w oko Aqua Terra 41mm. I znów, chętnie kupiłbym wersję białą, ale biała monochromatyczna AT była produkowana w wersji 38mm, a wersja 41mm miała pomarańczową wskazówkę, która mnie raziła. Padło więc na niebieską, która w salonie mnie urzekła. Tutaj, gdy minęło pierwsze zauroczenie, zaczęły się moje drobne przejścia z tym zegarkiem (o czym już pisałem wcześniej), ale teraz chyba znów się lubimy i nauczyłem się gdzie i jak nosić ten zegarek aby dawał mi najwięcej przyjemności.
W międzyczasie przymierzyłem lekko ponad 20 różnych modeli Omeg. Jednak żadna nie przypadła mi do gustu tak mocno jak Racing z pomarańczowymi wskazówkami. Musiałem jednak odłożyć ten zakup w czasie, inne wydatki miały pierwszeństwo. I tak życie pozwoliło cieszyć się z nowego zegarka wcześniej niż sądziłem że będzie mi dane 🙂
Założenia mojej "omegowej kolekcji" były takie, że chciałem mieć 3 zegarki. W różnych stylach, z możliwie różnym akcentem kolorystycznym i różnym kształtem detali (napis, indeksy, wskazówki, faktura tarczy). Chciałem mieć wszystkie na bransolecie, z opcją że często będę zmieniał na paski (tutaj prawie się udało, bo ciągle poluję na bransoletę do AT). Wszystkie zegarki musiały mieć datownik, z której to funkcji często korzystam. Planowałem też mieć 3 różne mechanizmy od Omegi i tutaj pełen sukces, 300M ma mechanizm 8800, AT ma 8900, Racing ma 9900. Liczyłem na to, że jeden z zegarków będzie miał jasną tarczę - tutaj blisko było, że wybrałbym Racing w wersji białej - oba modele leżały na stoliku w AD gdy wyciągałem kartę płatniczą. Zdecydowałem się jednak na wersję czarną, bo moja żona powiedziała że biały Racing jest zbyt "lekarski" 🤣 Poza tym, biały Racing już się pojawiał na forum, a tego który ja mam jeszcze nikt nie pokazywał tutaj 😉
Jestem Omegowo spełniony.
A, zapomniałbym: