Poznałem świetnego Zegarmistrza w Bydgoszczy. Myślałem, że zakład, do którego mój Ojciec nosił zegarek na początku lat 90tych już nie funkcjonuje. Okazuje się, że jednak tak; pracuje w nim młody, fajny i komunikatywny Zegarmistrz; być może następny z pokolenia(choć nie miałem śmiałości zapytać), skrócił bransoletę w trymiga i jak się okazało zna dobrze nasze forum
@tommlyTomek nagrzałem suszarką konkretnie, aż nie szło dotknąć, ale jak nie chciały puścić tak nie chciały. Na szczęście problem z głowy; ja zyskałem tym sposobem nowy kontakt!