Na przedmiotowym zdjęciu, w prawym dolnym rogu jest logo AI, ale jeżeli jest taka potrzeba uściślę: zdjęcie zegarka na mojej ręce jest moje a AI dodało kokpit Spitfire'a (i wszystko to, co widać za jego oknem). Ponadto pobrudziło rękaw mojej niebieskiej koszuli i dodało na niej wyszyte logo bliżej nieznanej mi "formacji" lotniczej (bo logo RAF'u to nie jest). Tak więc - odpowiadając na Twoje pytanie - sesji bez nadgarstka w kadrze nie będzie. [emoji2371][emoji6] Mam nadzieję, że wyczerpująco sprostowałem "prima aprylis'owy" żart. [emoji6] A tymczasem dzisiaj - mój Murph na moim nadgarstku w naturalnym, biurowym środowisku i sztucznym świetle jarzeniówek. Przyznaję się, że grzebałem trochę suwaczkami [emoji87], bo światło było fluorescencyjne z charakterystycznym, lekko zielonkawym zabarwieniem, z którym niestety nie poradziła sobie automatyka aparatu wudowanego w mój telefon wspierana również wbudowanym w niego AI. [emoji16][emoji6]