Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Ranking


Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 12/02/25 uwzględniając wszystkie działy

  1. 29 polubień
  2. 27 polubień
  3. 25 polubień
  4. 23 polubień
  5. 23 polubień
  6. 22 polubień
  7. 22 polubień
    Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  8. 22 polubień
  9. 22 polubień
  10. 22 polubień
  11. 21 polubień
  12. 21 polubień
  13. 21 polubień
  14. 21 polubień
  15. 21 polubień
  16. 21 polubień
  17. 20 polubień
  18. 20 polubień
  19. 20 polubień
    Wysłane z mojego SM-G780F przy użyciu Tapatalka
  20. 20 polubień
  21. 18 polubień
    Wysłane z mojego 23127PN0CG przy użyciu Tapatalka
  22. 18 polubień
  23. 18 polubień
  24. 17 polubień
    Wtorek ze Speedie 🤩 Przy okazji paska, pomiar w Chronosie w Chorzowie. 5,9 s/d
  25. 17 polubień
  26. 17 polubień
  27. 17 polubień
    Parę lat temu bawiłem się nieco "poważniej" w fotografię lotniczą i przyrodniczą i jeździłem tu i tam. Mam nadzieję wrócić do fotografii "wyjazdowej", jak czas pozwoli. Poniżej parę fotek z wyjazdu do Stepnicy Edit: przepraszam za odnośniki, ale czasami gdy próbuję wstawić zdjęcia na różne sposoby: i ze znacznikami IMG i z osadzaniem automatycznym i ręcznie z bezpośrednim adresem - nic nie wchodzi, a na podglądzie wszystko widać normalnie. Po kliknięciu można zobaczyć zdjęcia w oryginalnym, większym formacie:
  28. 16 polubień
  29. 16 polubień
  30. 15 polubień
  31. 15 polubień
    Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  32. 15 polubień
  33. 15 polubień
  34. 15 polubień
  35. 14 polubień
  36. 11 polubień
    Ja również gratuluję Hubert i życzę dużo zdrowia! PP to w większości fajne zegary są🙃
  37. 10 polubień
  38. 10 polubień
  39. 10 polubień
  40. 10 polubień
    Kilka dni temu przeglądnąłem cały ten wątek i nie znalazłem niczego o Stowie - poza jedną fotką, wstawioną przez @Perpetuum Mobile. Przyszło mi do głowy, że w naszym Klubie Heritage mógłby wzbudzić zainteresowanie limitowany model sprzed niemal 30 lat, który był pierwszym pilotem we współczesnej ofercie marki. Szczegółową historię Stowy można przeczytać w internetach. Dla niniejszej prezentacji najważniejsze są dwa fakty. Po pierwsze - założona w roku 1927 przez Waltera Storza firma była jednym z pięciu wojennych dostawców B-Uhrów dla Luftwaffe (obok IWC, Laco, Lange und Söhne i Wempe). Po drugie - w roku 1996 syn założyciela, Werner Storz, sprzedał firmę Jörgowi Schauerowi. Schauer kupił martwą skorupę marki, ale marki ze świetną historią. Tchnął w dawną nazwę nowe życie, napełnił nim Stowę, wywindował i ustabilizował jej pozycję rynkową na długi czas. Przez ponad 25 lat był duszą firmy: zaangażowany, pasjonujący się zegarkami, zawsze dostępny dla klientów, moim zdaniem dla współczesnego rozwoju firmy był ważniejszy, niż dziedzictwo samej marki. Dziś najpopularniejsze zegarki Stowa to bez wątpienia piloty, ale kiedy Jörg Schauer kupował firmę, to nie produkowała ona żadnego. Przygotowując coś ekstra na okrągłą rocznicę istnienia Stowy, nowy właściciel postawił na odniesienia historyczne marki: lotnictwo, II wojna światowa, no i przynależność do grona pięciu "mitycznych" producentów oryginalnych B-Uhrów. Ogromny sukces wskrzeszonych zegarków lotniczych rozpoczął się w roku 1997, od prezentowanego tutaj modelu jubileuszowego, przygotowanego w liczbie 70 numerowanych sztuk na 70-lecie firmy. Jubileuszowy zegarek kształtem przypominał nieco Beobachtungsuhra produkowanego przez Stowę w czasach Trzeciej Rzeszy, jednak koperta była z tych "standardowych". Mówiąc wprost nie oddawała kształtu oryginału tak doskonale, jak robią to dziś wszelkiej wielkości koperty Laco Fliegeruhr Original. Miała średnicę 40 mm, była matowo szczotkowana. Na zwykłej koronce walcowej - nie była to jeszcze obecnie oferowana "cebulka" - umieszczono logo firmy. Na lotniczej tarczy świeciły pokryte trytem żółto-zielonkawe kreskowe indeksy godzinowe, wszystkie indeksy liczbowe oraz trójkąt z dwoma punktami. Indeksy minutowe pozostały białe, niepodświetlone - a więc niezgodnie z oryginałem, gdzie na tarczy świeciło wszystko, co mogło. Białe było też duże logo firmowe na cyferblacie. Tarcza oczywiście typu A, bo w czasie wojny Stowa oferowała praktycznie tylko zegarki Baumuster A - Beobachtungsuhrów Baumuster B wyprodukowała zaledwie 42 sztuki. Wskazówki, barwione na niebiesko w obróbce cieplno-chemicznej, również pokryto świecącą masą trytową. Dekiel był zakręcany, przeszklony szafirem, a na obwodzie umieszczono informację o tym, że to model jubileuszowy zegarka Stowa o numerze limitacji xx/70, że pochodzi z Niemiec i że jest ze stali nierdzewnej. Ciekawostka: numerowana była nawet sprzączka paska! W środku cykał Unitas 6300N - pracujący z częstotliwością 18000 bph, ozdobiony pasami genewskimi, szlifem perlistym, niebieskimi śrubami i napisem „Stowa” inkrustowanym złotem. Mechanizm pochodził z rodziny Unitasów 63xx, zwanych Wehrmachtswerkami. Wbrew pozorom nazwa nie miała związku z hitlerowską armią, lecz oznaczała „mechanizm do użytku wojskowego”, czyli tak dobry i niezawodny, że nadający się nawet dla armii. Werki te miały mały sekundnik, a zatem rozwiązanie niekoniecznie ułatwiające dokładny odczyt sekund. Dlatego w roku 1965 powstał zmodyfikowany Unitas 6300 z dodatkowym mostkiem i centralnym sekundnikiem. Później ulepszony, zdobył popularność jako 6300N, a najbardziej znanym zegarkiem, w którym go zastosowano, był Atlantic Worldmaster. Zapakowany w eleganckie, podłużne etui jubileuszowy pilot kosztował 2990 marek zachodnioniemieckich. Poniższe zdjęcia przedstawiają dwa egzemplarze z limitowanej serii jubileuszowej na 70-lecie Stowy: nr 47/70 i 04/70. Dziękuję bardzo za cierpliwe przeczytanie
  41. 9 polubień
    Wysłane z mojego SM-G780F przy użyciu Tapatalka
  42. 9 polubień
  43. 9 polubień
  44. 9 polubień
  45. 9 polubień
  46. 8 polubień
    Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  47. 8 polubień
  48. 8 polubień
    Waldku, chodziło mi o szerszy kontekst - zarówno zegarki, jak i motoryzacja działają dziś pod presją globalnej konkurencji, regulacji i rosnących kosztów. W automotive ta presja jest już brutalnie widoczna, w zegarkach mniej, bo w segmencie premium realnym konkurentem dla Szwajcarów jest jak wspomniałeś właściwie tylko Grand Seiko, a największym punktem odniesienia Omegi pozostaje Rolex. A skoro rynek akceptuje wysokie marże, to firmy nie mają żadnego ekonomicznego powodu, żeby dobrowolnie je obniżać. Tak działa każdy biznes: jeśli klienci są gotowi płacić, to nikt nie obcina sobie zysku "dla zasady". Dobra luksusowe absorbowane głównie przez rynki USA i Azji. I teraz przykład z naszego podwórka, żeby to zobrazować. Wiele osób miało pretensje do Obajtka, że Orlen "zawyżał ceny". Dziś ropa brent jest tańsza o 45 - 47% niż w tamtym okresie, a ceny na stacjach jak wyglądają? Spadły proporcjonalnie? To pokazuje czarno na białym, że mechanizm cenowy w dużych firmach nie polega na ścisłym przenoszeniu kosztów, tylko na maksymalizacji zysku w warunkach, które rynek jest w stanie zaakceptować. Polityczne slogany o "paliwie po 5,19" 😆 były tylko marketingiem wyborczym - rzeczywistość gospodarcza jest nieubłagana i wygląda dokładnie tak samo jak wcześniej: cena końcowa to wypadkowa marży, podatków i tego, ile klient jest w stanie zapłacić, a nie tego, ile kosztuje baryłka ropy w danym tygodniu. I dokładnie to samo dzieje się w segmencie luksusowych zegarków. Jeśli Omega widzi, że rynek bez trudu wchłania kolejne podwyżki, bo Rolex wyznacza punkt odniesienia, to dlaczego miałaby iść w drugą stronę? Dopóki klienci kupują, dopóty "Excel" będzie decydował o tym, jak wygląda produkt, a gdzie robi się kompromisy. W moim przekonaniu premium - zarówno w samochodach, jak i w zegarkach - zaczyna się dopiero tam, gdzie producent ma margines finansowy, żeby pozwolić sobie na więcej możliwości technicznych i większą dowolność projektową. Tak to działa w całej gospodarce od zawsze. Jeśli kiedyś znajdziemy firmę, która z własnej woli i przy możliwości utrzymania wysokich marż postanowi zarabiać mniej "bo tak by było miło dla klienta", to w konkursie organizowanym przez CH24.pl otrzyma nagrodę zegarka roku, dekady, stulecia... P.S. Warto również pamiętać, że choć Szwajcaria nie jest członkiem Unii Europejskiej, jej firmy, w tym producenci zegarków, muszą spełniać unijne regulacje takie jak REACH i RoHS(słuszne regulacje), aby móc sprzedawać swoje produkty na rynku europejskim. Oznacza to konieczność ograniczania stosowania szkodliwych substancji w materiałach i elektronice, co generuje dodatkowe koszty produkcji oraz zmniejsza elastyczność w doborze komponentów. Pod względem podatkowym i polityki energetycznej Szwajcaria nie ponosi bezpośrednich kosztów wynikających z unijnych regulacji, ponieważ nie jest członkiem UE. Jednak jako gospodarka silnie powiązana z rynkiem europejskim, odczuwa pośrednie skutki tych polityk, takie jak wzrost cen energii i surowców, wynikające z europejskich regulacji i mechanizmów rynkowych(import energii z Francji i Niemiec). Transgraniczne powiązania infrastrukturalne oraz powiązania handlowe powodują, że zmiany kosztów w Unii wpływają także na koszty produkcji i działalności firm szwajcarskich. Dla zasady zdjęcie - jak było jeszcze pogodnie.
  49. 8 polubień
  50. 8 polubień

Patroni Stowarzyszenia



×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.