To jest zegarek ojca mojej żony. Restaurowany parę razy, bo ciężko znaleźć dobrego mistrza a nie jakiegoś zegarkowego konowała.
Dosyć rzadki kaliber SLAVA 2428 jak na radzieckie zegarki.
Ten mechanizm to taki nieszczególnie rzadki, delikatnie mówiąc Natłukli tego masę.
U mnie też sowiet. Malutki. Bo małe zegarki są najlepsze. A na jutro szykuję jeszcze mniejszą sztukę
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.