Nie mogę się napatrzeć na ten zegarek.
Z pewnością istnieją zegarki dużo wygodniejsze, czy bardziej uniwersalne. Ta wersja Speedmastera raczej nie będzie pierwszym wyborem dla wielu - ktoś może powiedzieć że pomarańczowe akcenty szybko się znudzą i przez nie zegarek staje się mało uniwersalny.
Sam zegarek jest też dość ciężki, ale solidna bransoleta dobrze go równoważy. Jest wysoki, odstaje trochę na nadgarstku, na szczęście póki co nie obijam go zbyt mocno. Ma strasznie głośny rotor, grzechoczę mocniej niż ten w 300M, w której i tak jest już dość głośno.
Pamiętam jak założyłem go pierwszy raz w sklepie, kilka tygodniu po kupieniu 300M, od razu mi się do niego oczy zaświeciły.
Kurcze, jak ja lubię skubańca i cieszę się że w końcu go kupiłem.