Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Ranking


Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 01/07/26 w Odpowiedzi

  1. 30 polubień
  2. 27 polubień
  3. 27 polubień
  4. 26 polubień
  5. 26 polubień
  6. 26 polubień
  7. 25 polubień
  8. 25 polubień
  9. 24 polubień
  10. 23 polubień
  11. 23 polubień
  12. 22 polubień
    U mnie teraz przez dłuższy czas będzie na ręku "dziadkowo"😉
  13. 21 polubień
  14. 21 polubień
  15. 20 polubień
  16. 20 polubień
  17. 20 polubień
  18. 20 polubień
    Zatoka jeszcze nie zamarzła [emoji6] Wysłane z mojego 23127PN0CG przy użyciu Tapatalka
  19. 20 polubień
  20. 20 polubień
  21. 20 polubień
  22. 19 polubień
  23. 19 polubień
  24. 19 polubień
  25. 18 polubień
  26. 18 polubień
  27. 18 polubień
  28. 18 polubień
    Takie cuś wejszło z nowym rokiem.
  29. 18 polubień
    . Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  30. 17 polubień
  31. 17 polubień
  32. 17 polubień
  33. 17 polubień
  34. 17 polubień
  35. 16 polubień
    Nowy w rodzinie. Watchdive, nh35, szafir, st316l, 660Ft. Taki homar Tudorka z 1990 roku (zdjęcie Tudorka zapożyczone z sieci)
  36. 16 polubień
    Dziś powrót do normalności. Mam nadzieję 😊 Nowy Rok dopiero się zaczął. Jeśli komuś umknął temat klubowych kalendarzy to informuję, że klubowe kalendarze jeszcze są. Mamy wersje biurkową i ścienną. Zachęcam do nabywania Kalendarze śmiało można zamawiać. Link do klubowego sklepu, gdzie kalendarze można nabyć: https://zegarkiclub.pl/forum/store/category/2-kalendarze-klubowe/ Adres e-mail na który należy wysłać dane do wysyłki kalendarza (numer paczkomatu i numer telefonu lub adres pocztowy) [email protected]
  37. 15 polubień
  38. 15 polubień
  39. 14 polubień
  40. 14 polubień
  41. 13 polubień
  42. 12 polubień
    Wracamy z kosmosu do przyziemnych tematów - czyli co mamy na ręce (zegarki).
  43. 12 polubień
  44. 11 polubień
  45. 11 polubień
  46. 11 polubień
  47. 11 polubień
    Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  48. 10 polubień
    Wśród młodych entuzjastów zegarków marka Maurice Lacroix kojarzona jest głównie za sprawą modelu Aikon, który dekadę temu sprawnie wstrzelił się w początek trendu na zegarki ze zintegrowanymi bransoletami. Nieliczni pamiętają, iż istniejąca od 1975 roku firma, w latach 90 i 2000 grała w zupełnie innej lidze, posiadając w swej najwyższej kolekcji Masterpiece (Arcydzieło), zegarki wykonane i wykończone z niesamowitą pieczołowitością, zarezerwowaną dla marek z wyższej półki. Wśród wspomnianej linii można było spotkać prawdziwe giloszowane (rzecz jasna za pomocą giloszarki – rose engine) tarcze, pieczołowicie wykonane nakładane indeksy i inne pracochłonne elementy jak np. wycinane z masy perłowej totalizery i ringi, a od strony mechanicznej przepięknie zdobione mechanizmy, wśród których zdarzały się tak unikatowe jak np. kultowy chronograf Venus, rzadki Jaquet, Peseux, czy A.Schild z alarmem, a także mnóstwo autorskich komplikacji jak wszelkie wskazania retrograde (powracająca wskazówka), skacząca godzina, czy komplikacje dodawane do mechanizmu Unitas. To wszystko oprawione w klasyczną stylistykę której nie powstydziłyby się marki z półek wyżej, a na pewno konkurencyjne, chociażby Chronoswiss z tamtego okresu. Prezentowany zegarek pochodzący z kolekcji Masterpiece, to model „Jour et Nuit” (dzień i noc) . Charakteryzuje się nietuzinkowym wskazaniem czasu - przekładnia wskazań została zmodyfikowana tak jak w zegarkach wskazujących godzinę w systemie 24h, lecz na tarczy widoczne jest tylko 12 godzin (od 6 do 18 - lub od 18 do 6, nie od 0 do 24 jak w systemie 24h) za to realizowane poprzez wskazówkę o dwóch ramionach z których jedno zakończone jest księżycem, a drugie słońcem i w zależności od tego którą porę dnia lub nocy mamy, ta właśnie część wskazówki porusza się po półokręgu godzinowym – kiedy słońce schodzi z prawej strony na godzinie 6, na drugim biegunie wskazując godzinę 18 pojawia się księżyc. Wspomniany księżyc oraz słońce są misternie wykonane i kontrastują z barwionymi na niebiesko ramionami wskazówki, którą uzupełnia minutowa ( breguetowska ), pięknie wykonana sekundowa oraz wysokie nakładane indeksy godzinowe o precyzyjnych krawędziach. Zarówno ring minutowy (wyposażony w perliste znaczniki) i półkolisty godzinowy (oba szczotkowane) górują nad pozostałym fragmentem tarczy który posiada ziarnistą strukturę przypominającą „mrożone” wykończenie mechanizmów Bregueta. Pozostałe wypukłe elementy polerowane na lustro to godło ML, „tabliczki” dla tła nazwy Maurice Lacroix oraz nazwy modelu Jour (et) Nuit. Tarcza na żywo prezentuje się spektakularnie pod płaskim szafirowym szkłem i warto też zwrócić uwagę na niski „hand stacking” czyli odległości między wskazówkami oraz tarczą, charakterystyczne (kiedyś, aktualnie jest z tym różnie) dla zegarków z wyższej półki. Tył zegarka jest nie mniej, jeśli nie bardziej imponujący – pod szafirowym szkłem możemy podziwiać mechanizm (baza- Unitas 6498) wykończony na najwyższym poziomie - szlif ślimakowy na kołach, cyrkularne pasy genewskie, termicznie barwione śruby, perłowana płyta główna, złocenia w miejscach osadzenia kamieni łożyskujących, a także to co najbardziej mnie zdziwiło podczas inspekcji – ręcznie polerowane krawędzie mostków, czyli „anglage” – spotykane zwykle tylko w wysokim zegarmistrzostwie. Do tego na deser mamy koło balansu ze śrubami regulacyjnymi. Mechanizm nakręcamy za pomocą solidnej cebulowatej koronki, a przy okazji jej zdjęcia z profilu możemy podziwiać smukłość koperty – jedynie 9.5mm. Zegarek nosi się świetnie dzięki niskiej kopercie, która jest relatywnie duża – 42mm, lecz rozstaw uch to jedynie 20mm, a niski lug to lug sprawia, że zegarek leży dobrze nawet na moim niewielkim nadgarstku. Dziś Maurice Lacroix nie może liczyć na taką pozycję jak kiedyś. Powodów tego jest kilka, na pewno w pozycjonowaniu marki nie pomaga bardzo duży rozrzut cenowy (podstawowe kwarce za kilkaset vs najwyższe modele za ponad 7k franków) a także polityka sprzedażowa, gdzie u resellerów można dostać modele nowe z metkami za pół ceny katalogowej. Inną sprawą jest brak spójności stylistycznej oraz mała rozpoznawalność modeli (poza Aikonem). Pomimo tego starsze modele z serii Masterpiece z uwagi na jakość wykonania i piękne projekty są cenione przez kolekcjonerów i trzymają wartość.
  49. 10 polubień
  50. 10 polubień
    Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Patroni Stowarzyszenia



×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.